Wielkie marzenia reprezentacji Anglii o finale mistrzostw świata legły w gruzach po dramatycznej porażce 1:2 z Argentyną w półfinale. Odpadnięcie, a przede wszystkim jego styl, wywołało prawdziwą burzę na Wyspach Brytyjskich, a dyskusja o potencjalnym zwolnieniu Thomasa Tuchela momentalnie nabrała na sile.
Fatalna druga połowa Anglików
Reprezentacja Anglii w ramach półfinału mistrzostw świata mierzyła się z Argentyną i przez wielu była stawiana nawet w roli faworyta. Spotkanie od samego początku nie było zbyt przyjemne do oglądania, była to walka od pierwszego gwizdka. Niemniej reprezentacja prowadzona przez Thomasa Tuchela objęła prowadzenie za sprawą gola Anthony'ego Gordona. Wówczas wydawało się, że to pozwoli Anglii całkowicie zapanować nad meczem.
- Sprawdź wyniki reprezentacji Anglii
Stało się zupełnie inaczej. Argentyna momentalnie przejęła inicjatywę, spychając rywali do obrony praktycznie całą drużyną w okolicy własnego pola karnego. Ostatecznie Leo Messi i spółka byli w stanie strzelić nie tylko wyrównującą bramkę, ale także gola na wagę wielkiej radości i awansu do finału. Wielu kibiców i ekspertów szuka winnego w selekcjonerze, który dość późno zaczął reagować. W dodatku ewidentnie chciał się cofnąć i bronić, by tylko utrzymać wynik 1:0, co jak wiemy ostatecznie się zemściło.
🚨🏴 The FA plans to continue with Thomas Tuchel as England head coach for next Euros.
No changes after defeat vs Argentina as the intention is to continue together.
🎥➕ https://t.co/QtiAxJEN3C pic.twitter.com/RV1tdY1CpS
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) July 16, 2026
"Niczego nie żałuję"
Oczywiście po spotkaniu Thomas Tuchel nie mógł się zaszyć w szatni, ponieważ na konferencji prasowej czekali już dziennikarze. Padło mnóstwo pytań, dlaczego decydował się na takie, a nie inne zmiany. Jego odpowiedź mogła nieco zaskoczyć obecnych na sali:
W tym momencie niczego nie żałuję. Zespół dał z siebie wszystko i byliśmy naprawdę bardzo, bardzo blisko. Myślę, że zasługiwaliśmy na wygraną 1:0. Rozegraliśmy jedno z naszych lepszych spotkań, a może nawet najlepsze, kiedy weźmiemy pod uwagę okoliczności. Zespół spisał się znakomicie [...]. Łatwo jest mówić, że moje decyzje były błędne po tym, kiedy coś nie wyszło. Po ostatnim gwizdku nagle pojawia się milion trenerów, którzy wiedzą, co trzeba było zrobić.
Mimo smutku oraz nerwów wydaje się, jak też przekonują angielskie media, że Tuchel może być spokojny o swoją posadę. Na ten moment musi się skupić na walce o trzecie miejsce - rywalem oczywiście Francja.
