Lech Poznań rozpoczyna przygotowania do sezonu 2026/2027, ale nie wszyscy zawodnicy stawią się na pierwszych zajęciach z mistrzem Polski. Według informacji medialnych przy Bułgarskiej zapadły decyzje dotyczące przyszłości trzech piłkarzy, którzy nie znajdują się w planach Nielsa Frederiksena. Co więcej, w przypadku czwartego, który jest liderem zespołu, sytuacja jest niepewna.

Lech skreślił trzech piłkarzy

Już za miesiąc „Kolejorz” rozpocznie walkę o awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. W II rundzie eliminacji mistrzowie Polski zmierzą się z duńskim AGF Aarhus, dlatego przygotowania do nowego sezonu nabierają tempa. Lech rozpoczął już przygotowania, a najwięcej pracy jest w klubowych gabinetach.

W Poznaniu trwają jednak nie tylko działania związane ze wzmocnieniami kadry, ale również porządki personalne. Według informacji mediów klub nie wiąże przyszłości z trzema zawodnikami wracającymi z wypożyczeń.

Chodzi o Bryana Fiabemę, Filipa Szymczaka oraz Iana Hoffmana. Cała trójka po zakończeniu poprzedniego sezonu miała wrócić do Lecha, jednak nie będzie trenować z pierwszym zespołem.

Frederiksen podjął decyzję

Niels Frederiksen nie widzi wspomnianych piłkarzy w swojej drużynie na sezon 2026/2027. W związku z tym zawodnicy zostali odsunięci od kadry przygotowującej się do nowych rozgrywek.

Lech pozostaje otwarty na kolejne wypożyczenia, choć nie można wykluczyć również definitywnych transferów.

Największe zainteresowanie na rynku może wzbudzać Filip Szymczak. Napastnik wraca do Polski po pobycie w belgijskim Charleroi, gdzie nie zdołał wywalczyć sobie mocnej pozycji.

Niewiadoma wokół Antonio Milicia

Nie tylko przyszłość młodszych zawodników pozostaje niejasna. Wciąż nierozstrzygnięta jest także sytuacja Antonio Milicia.

Kontrakt chorwackiego stopera wygasa wraz z końcem czerwca, a rozmowy dotyczące nowej umowy utknęły w martwym punkcie. Lech od dłuższego czasu próbuje zatrzymać jednego ze swoich kluczowych defensorów, ale porozumienia wciąż nie udało się osiągnąć.

Lech przygotowuje plan B

Milić występuje przy Bułgarskiej od stycznia 2021 roku, gdy trafił do Poznania z Anderlechtu za około pół miliona euro. W ostatnich latach był ważnym elementem zespołu, który dwukrotnie sięgał po mistrzostwo Polski.

Klub ponoć przedstawił zawodnikowi kilka propozycji nowego kontraktu, jednak Chorwat pozostaje przy swoich oczekiwaniach finansowych. W efekcie negocjacje znalazły się w impasie.

Władze „Kolejorza” przygotowują się więc również na scenariusz, w którym Milić opuści klub. Trwają analizy rynku i poszukiwania potencjalnego następcy na pozycję środkowego obrońcy.

Na ten moment wszystko wskazuje na to, że Antonio Milić nie rozpocznie przygotowań do nowego sezonu razem z drużyną Lecha Poznań.