Szymon Marciniak poprowadził swój drugi mecz na trwającym mundialu i była to zacięta do samego końca rywalizacja Egiptu z Iranem. W samej końcówce Iran cieszył się z gola na 2:1, lecz wówczas sędziowie odgwizdali spalonego. Ta decyzja rozgrzała media społecznościowe, szczególnie wśród irańskich kibiców.
Ogromne emocje w końcówce
Remis 1:1, ogromne emocje, walka o zapewnienie sobie wyjścia z grupy, a to wszystko dzieje się w ostatnich minutach rywalizacji. Sędziowie już poinformowali o przedłużeniu spotkania i przede wszystkim reprezentacja Iranu wiedziała, że musi przycisnąć. Remis nie daje im zbyt wiele, jedynie późniejsze oczekiwanie na pozostałe wyniki i awans z trzeciego miejsca. Wówczas w 93. minucie ma miejsce kluczowa akcja. Dośrodkowanie z rzutu wolnego, błąd egipskiego golkipera, po czym do pustej siatki trafia Shoja Khalilzadeh.
Ogromna radość nie trwała za długo, Szymon Marciniak pokazał, że jest analizowany możliwy spalony. Zaraz później oficjalna decyzja - gola nie ma. Mecz toczył się dalej, a Iran miał nawet kolejną szansę, tylko piłka wylądowała na poprzeczce. Po meczu w mediach zawrzało, ponieważ w tej sytuacji "offside" nie był oczywisty. To wszystko przez to, że bramkarz Oufa Shobeir wyszedł do piłki i w momencie strzału, po którym do futbolówki dopadł Shoja Khalilzadeh, był on przed swoimi dwoma obrońcami.
Słuszna decyzja sędziów?
Aktualnie w mediach trwa ogromna burza, bo ta decyzja odebrała Iranowi zwycięstwo i pewne drugie miejsce, gwarantujące awans do fazy pucharowej. Pojawiło się mnóstwo wpisów, szczególnie oczywiście irańskich kibiców, oburzonych i głoszących o jawnej kradzieży. Jednak spalony w tej sytuacji, choć centymetrowy, był jak najbardziej słusznie podyktowany. "Weszło.com" o opinię zapytało znanego eksperta - Adama Lyczmańskiego.
Widzimy na powtórkach, że dwoma egipskimi zawodnikami, którzy w momencie strzału Irańczyka są najbliżej własnej bramki, są gracze z pola, bo bramkarz wyszedł. To może ludzi mylić. W takim przypadku zdobywca bramki musiałby mieć w tym momencie przed sobą dwóch zawodników z pola, a ma jednego.
Wbrew wszelkim pozorom, a przede wszystkim ogromnym emocjom w końcówce, Szymon Marciniak i cały skład sędziowski podjęli słuszną decyzję. Oczywiście na papierze sprawiła ona, że wyniki reprezentacji Iranu na mundialu to same remisy. Szanse na awans oczywiście jeszcze są, lecz teraz nie zależy to wszystko od samych irańskich piłkarzy.
