Wiele wskazuje na to, że Robert Lewandowski wkrótce rozpocznie nowy rozdział swojej kariery. Według informacji przekazanych przez Kanał Sportowy, były kapitan reprezentacji Polski ma w najbliższych dniach podpisać kontrakt z Chicago Fire, a oficjalna prezentacja może nastąpić już w przyszłym tygodniu.

Chicago Fire dopina hitowy transfer

Po zakończeniu sezonu 2025/26 Lewandowski rozstał się z Barceloną i został wolnym zawodnikiem. Od tego momentu media łączyły go z wieloma kierunkami – od Arabii Saudyjskiej, przez włoskie kluby, aż po amerykańską MLS.

Najbardziej zdeterminowane w walce o Polaka było jednak Chicago Fire. Klub od kilku miesięcy prowadził rozmowy z napastnikiem i przygotował dla niego wyjątkowo atrakcyjny projekt sportowy oraz biznesowy.

Według najnowszych doniesień wszystko zmierza do szczęśliwego finału.

Wizyta w USA miała kluczowe znaczenie

Lewandowski udał się do Stanów Zjednoczonych 13 czerwca. Podczas pobytu w Chicago spotkał się między innymi z trenerem Greggiem Berhalterem oraz władzami klubu.

Rozmowy miały dotyczyć nie tylko warunków kontraktu, ale również planów związanych z przyszłością zawodnika i jego rodziny. Amerykanie od początku podkreślali, że chcą uczynić Polaka największą gwiazdą projektu rozwijanego w Chicago.

Jak informują media, w klubie panuje przekonanie, że transfer jest już praktycznie przesądzony.

Oficjalne ogłoszenie coraz bliżej

Według Kanału Sportowego prezentacja Lewandowskiego jako nowego zawodnika Chicago Fire może nastąpić już 22 czerwca. Na razie nie wszystkie źródła potwierdzają tę datę, jednak w Stanach Zjednoczonych rośnie przekonanie, że to już tylko kwestia czasu.

Jeśli transfer zostanie sfinalizowany, będzie to jeden z największych ruchów w historii MLS i bez wątpienia najgłośniejszy transfer w karierze Chicago Fire.

Polskie tradycje w Chicago

Dla polskich kibiców nie będzie to przypadkowy kierunek. Chicago Fire od lat kojarzy się z zawodnikami znad Wisły. W przeszłości barwy klubu reprezentowali między innymi Piotr Nowak, Jerzy Podbrożny, Roman Kosecki czy Przemysław Frankowski.

Teraz do tego grona może dołączyć najbardziej utytułowany polski piłkarz XXI wieku. Wszystko wskazuje na to, że po latach spędzonych w Bundeslidze i La Liga Robert Lewandowski spróbuje swoich sił na amerykańskich boiskach.