Polski Związek Piłki Nożnej wydał oficjalny komunikat, w którym poinformował o nowej postaci na ławce trenerskiej reprezentacji. Do sztabu Biało-Czerwonych dołącza doskonale znana postać, która zajmie miejsce po zmarłym w tym roku Jacku Magierze.

Nowa prawa ręka selekcjonera

Jan Urban oficjalnie ma nowego współpracownika. Zgodnie z najnowszym ogłoszeniem Polskiego Związku Piłki Nożnej, posadę asystenta selekcjonera reprezentacji Polski obejmuje Kibu Vicuna. Dla kibiców uważnie śledzących rodzimą piłkę hiszpański szkoleniowiec z pewnością nie jest postacią anonimową. Przez wiele lat pełnił on bowiem funkcję najbliższego współpracownika i asystenta u boku obecnego opiekuna naszej kadry narodowej.

Nominacja dla Vicuny oznacza zapełnienie luki, z którą drużyna borykała się od niedawna. Wakat na stanowisku asystenta powstał po tragicznej i nagłej śmierci Jacka Magiery. Po tym niezwykle smutnym wydarzeniu ogłoszono zastępstwo w oficjalnym komunikacie:

Hiszpan Jose Antonio Vicuna Ochandorena „Kibu” dołącza do sztabu reprezentacji Polski. 54-letni szkoleniowiec obejmie funkcję drugiego trenera kadry narodowej.

Zaufany człowiek Urbana

Decyzja federacji to przede wszystkim postawienie na pełne zaufanie i wypracowane przez lata schematy. Selekcjoner reprezentacji otrzymuje do swojej dyspozycji sprawdzonego człowieka, z którym dzieli bogatą przeszłość na ławkach trenerskich. Taki ruch z pewnością pozwoli zaoszczędzić cenny czas podczas krótkich zgrupowań, ułatwiając komunikację wewnątrz drużyny i sprawniejszą realizację założeń taktycznych przed kolejnymi wyzwaniami o stawkę.

Panowie pracowali razem w Legii Warszawa, ale także w CA Osasunie, Lechu Poznań oraz Śląsku Wrocław. Przed "Orłami" rywlizacja w ramach Ligi Narodów UEFA. Pierwsze spotkanie końcem września, kiedy to rywalem podopiecznych Jana Urbana będzie drużyna Bośni i Hercegowiny. W grupie 4 dywizji B Polska zmierzy się także z Rumunią oraz ze Szwecją, która w pamiętnym spotkaniu zabrała nam marzenia o mundialu. Przed nowym asystentem selekcjonera sporo pracy, szczególnie po ostatnim burzliwym okresie i przeciętnej formie drużyny.