Jak donosi Szymon Janczyk z "Weszło", Bruno Baltazar jest o krok od powrotu do tego, by znów mieć znaczący wpływ na wyniki Radomiaka Radom jako szkoleniowiec. Portugalczyk przyleciał do Polski i prowadzi rozmowy z klubem. Jeśli nic się nie zmieni, wkrótce ponownie obejmie drużynę z Ekstraklasy.

Bruno Baltazar w czwartek 26 marca przyleciał z Portugalii do Polski. Jak informują media, szkoleniowiec dotarł już do Radomia, gdzie ma dopiąć szczegóły kontraktu z Radomiakiem. Na ten moment umowa nie została jeszcze podpisana, a klub nie ogłosił jeszcze nawet oficjalnego rozstania z Kiko Ramirezem. Wszystko wskazuje jednak na to, że to tylko formalności.

Fiasko rozmów z Kaczmarkiem

Wcześniej Radomiak Radom prowadził negocjacje z NAC Breda w sprawie Tomasza Kaczmarka. Ostatecznie temat upadł. Holenderski klub najpierw oczekiwał wysokiej kwoty za wykup trenera, a następnie całkowicie wycofał się z rozmów. W tej sytuacji Radomiak skupił się na innym kandydacie.

Baltazar – sprawdzone rozwiązanie

Powrót Baltazara nie jest przypadkowy. Portugalczyk zostawił po sobie bardzo dobre wrażenie podczas wcześniejszej pracy w Radomiaku Radom. W trudnych okolicznościach pomógł drużynie utrzymać się w Ekstraklasie, a jego zespół potrafił punktować mimo licznych problemów kadrowych. Dzięki temu zauważył go klub we Francji - SM Caen. Coś, co określił wielką życiową szansą zamieniło się w koszmar. Przegrał tam siedem na siedem meczów i wyleciał ze stanowiska, zostając zapamiętanym jako agent 007.

Tym razem Baltazar przejmie zespół ze znacznie bardziej rozbudowanym sztabem szkoleniowym, który wcześniej tworzył Goncalo Feio.

To może być kluczowe w kontekście walki o utrzymanie, która ponownie jest głównym celem Radomiaka Radom.

Baltazar znany jest z elastycznego podejścia taktycznego. Potrafi dostosować styl gry do jakości kadry, ale preferuje ofensywną piłkę opartą na pressingu i wysokim ustawieniu. Teraz będzie miał okazję ponownie wdrożyć swoje pomysły w Radomiu i spróbować utrzymać zespół w Ekstraklasie. Feio dobrze zaczął, ale ostatnio z tym punktowaniem było gorzej. Wiosną Radomiak wyhamował.