Już przed galą starcie Polskiej Siły z Black Power zapowiadało się bardzo emocjonująco za sprawą zapowiedzi, w której Polacy nie szczędzili słów na temat swoich rywali. Po nokaucie Majka Polska Siła wyszła na prowadzenie. Black Power znajdują się więc pod ścianą.
Bardzo nudny pojedynek
W drugim pojedynku mierzyli się ze sobą Daniel Piaskowski oraz Michael Fessie. Ponownie ogromnym faworytem był Polak, który w Gromdzie przegrał zaledwie raz. W pierwszej rundzie zbyt wiele się nie działo, a panowie się wzajemnie badali. Było sporo klinczu i przerywania walki.
W drugiej odsłonie pojedynek przebiegał bardzo podobnie. Kalash natomiast słabł fizycznie z każdą minutą. W trzeciej rundzie doczekaliśmy się pierwszego liczenia, a Piasek zdecydowanie przejął inicjatywę. Daniel Piaskowski wygrywa w czwartej rundzie przez rezygnację Kalasha. Zagraniczny rywal walczył bardzo irytująco i ciągle szukał klinczu, a sędzia odjął mu aż dwa punkty.
Wyświetl ten post na Instagramie
