Florentino Perez ubiega się o kolejną kadencję prezydenta Realu Madryt, a w nadchodzących wyborach ma wyraźnego kontrkandydata. Z tego powodu 79-latek udzielił wywiadu, w którym zapowiedział ogromny, rekordowy transfer do klubu. Mowa o ponad 150 milionach euro.

Perez szykuje coś niesamowitego?

W Realu Madryt od dłuższego czasu sporo się dzieje i niekoniecznie mowa tutaj o pozytywnych sytuacjach. Po dwóch latach sporych niepowodzeń zarządzono przedwczesne wybory na prezydenta klubu. Florentino Perez jest oczywiście niekwestionowanym faworytem, lecz pojawił się także kontrkandydat, mianowicie Enrique Riquelme. Biznesmen, który specjalizuje się w branży odnawialnych źródeł energii, nie boi się rzucać ogromnych obietnic fanom "Królewskich".

Choć jego zapowiedzi odnośnie pozyskania Erlinga Haalanda skończyły się szybką odpowiedzią Manchesteru City, a także możliwymi problemami prawnymi, to bez wątpienia to zachowanie miało wpływ na Pereza. Trudno powiedzieć, czy akurat pod presją oponenta, czy wedle wcześniejszego planu, Florentino Perez także zabrał się za obietnice względem fanów.

W przyszłym tygodniu dowiecie się, kogo chcę pozyskać. Będzie kosztował przynajmniej 150 milionów euro. Podejmę próbę sprowadzenia najdroższego zawodnika w historii Realu Madryt.

Nie Haaland, nie Olise

Doświadczony biznesman nie zdradził oczywiście nazwiska, lecz dał sporo wskazówek. W swojej wypowiedzi na pewno wykluczył Erlinga Haalanda, którego zapowiadał już wcześniej jego kontrkandydat. Niezależnie od tego, kogo Perez ma na myśli, patrząc na kwotę, możemy spodziewać się naprawdę ogromnej i sensacyjnej transakcji. Prezydent Realu w rozmowie z "Horizonte" zdradził wspomniane szczegóły.

Ofertę złożę we wtorek, to nie będzie Erling Haaland, ale nie będzie to też Michael Olise. Nie mam też na myśli obrońcy. Sprowadzimy zawodnika na poziomie Cristiano Ronaldo. Mój piłkarz nie występuje w Premier League. Ludzie nie będą mogli uwierzyć. Przygotujcie się na kolejny tydzień.

Taka wypowiedź rozpaliła wyobraźnię fanów Realu, lecz media, chociażby francuskie, podkreślają, że może chodzić o piłkarzy PSG, w tym np. Vitinhę. Na ten moment pozostaje jedynie czekać, kim okaże się piłkarz "na poziomie Cristiano".