Pep Guardiola wciąż nie ma jasności, jak długo jeszcze pozostanie trenerem Manchesteru City. Jedno jest jednak pewne – Hiszpan chce, by Rodri był dalej częścią projektu „The Citizens” również w kolejnych latach. Ma to związek z nasilającymi się spekulacjami o możliwym transferze pomocnika, m.in. do Realu Madryt.

Guardiola chce zatrzymać Rodriego

Pep Guardiola w ostatnich dniach otwarcie wypowiedział się na temat przyszłości swojego kluczowego zawodnika:

– Jestem niezwykle zdesperowany, aby Rodri podpisał nowy kontrakt. Rodri to po prostu Rodri. Z wiekiem staje się coraz mądrzejszy, jeszcze lepiej rozumie grę. Dzięki jego obecności drużyna czuje się lepiej i pewniej – przyznał szkoleniowiec Manchesteru City.

Obecna umowa byłego zdobywcy Złotej Piłki obowiązuje do czerwca 2027 roku. Na ten moment nie ma oficjalnych informacji o rozpoczęciu negocjacji w sprawie jej przedłużenia. Mimo to media regularnie łączą Hiszpana z potencjalnym odejściem. Najczęściej mówi się o zainteresowaniu Realu Madryt.

W ostatnim czasie pojawiły się również sugestie dotyczące Barcelony. Gaizka Mendieta w rozmowie z Bet Brother stwierdził, że styl gry Rodriego idealnie pasowałby do DNA „Dumy Katalonii”. Według serwisu Transfermarkt wartość rynkowa 29-latka wynosi obecnie około 75 milionów euro – kwotę osiągalną dla największych klubów w Europie nie tylko przez Real i Barcelonę.

Guardiola nie ukrywa, że Rodri jest dla niego zawodnikiem wyjątkowym. Podkreślił, że tacy piłkarze potrzebują znacznie mniej odpraw taktycznych, ponieważ doskonale rozumieją wymagania trenera po setkach wspólnych treningów.

– Są zawodnicy, których poznaje się po występach na największych scenach, w trudnych momentach. Rodri jest jednym z nich, obok Bernardo Silvy czy Rubena Diasa. Nie da się osiągnąć tego, co my osiągnęliśmy, jeśli nie ma się w zespole tak ogromnych osobowości – tłumaczył Guardiola.

W bieżącym sezonie wpływ Rodriego wyniki Manchesteru City jest nieco mniejszy niż w poprzednich latach, głównie z powodu problemów zdrowotnych. Hiszpan rozegrał dotychczas nieco ponad 1000 minut we wszystkich rozgrywkach, wystąpił w 21 spotkaniach i zdobył jedną bramkę.

Szansę na poprawę statystyk będzie miał już w najbliższym meczu ligowym przeciwko Newcastle w ramach 27. kolejki ligowej. Ewentualne zwycięstwo pozwoliłoby „The Citizens” zbliżyć się do Arsenalu w tabeli Premier League, który ostatnio stracił punkty po remisach z Brentfordem i Wolverhampton.