Reprezentacja Holandii straciła ważnego zawodnika tuż przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata. Jeden z obrońców nie pojedzie na turniej, ponieważ jego uraz pachwiny nie został wyleczony w stopniu pozwalającym na bezpieczny udział w rywalizacji.

Jurrien Timber poza Mistrzostwami Świata

To poważny cios dla reprezentacji Holandii. Federacja KNVB oficjalnie poinformowała, że Jurrien Timber nie weźmie udziału w nadchodzących Mistrzostwach Świata.

Powodem jest odnowienie się problemów z pachwiną. Uraz pojawił się jeszcze w marcowym meczu Premier League z Evertonem. Początkowo wydawało się, że sytuacja została opanowana, bo zawodnik wrócił do gry w w niedawnym finale Ligi Mistrzów. Ostatecznie sztab medyczny uznał jednak, że udział w turnieju byłby zbyt dużym ryzykiem.

W komunikacie reprezentacji podkreślono, że kontuzja 24-latka nie została wyleczona na tyle, aby jego gra na mundialu była w pełni bezpieczna. Po konsultacjach medycznych zdecydowano, że Timber opuści zgrupowanie po ostatnim meczu kontrolnym Holandii z Uzbekistanem.

To decyzja rozsądna, ale sportowo bolesna. Timber dawał selekcjonerowi dużą elastyczność — może grać zarówno jako środkowy obrońca, boczny defensor lub zawodnik w systemie z trójką stoperów. Dla selekcjonera Ronalda Koemana to strata nie tylko jednego nazwiska z pozostałych dwudziestu sześciu, ale też konkretnej opcji taktycznej.

Ronald Koeman szybko zareagował na problemy defensora Arsenalu. W miejsce Timbera powołany został Lutsharel Geertruida, który poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Sunderlandzie.

To logiczny wybór, bo Geertruida również daje kilka wariantów w defensywie. Mimo to zastąpienie Timbera jeden do jednego nie będzie proste. Piłkarz Arsenalu ma za sobą intensywny sezon, w którym rozegrał 44 mecze, zdobył cztery bramki i zanotował siedem asyst. Jednocześnie opuścił aż 15 spotkań Arsenalu przez różne problemy zdrowotne.

Duży kłopot przed startem turnieju

Dla Holandii moment tej informacji jest wyjątkowo niekorzystny. Mundial zaraz się zaczyna, a Koeman musi przebudować część planu defensywnego praktycznie na ostatniej prostej.

„Oranje” rozpoczną turniej od meczu z Japonią. Następnie mają zmierzyć się ze Szwecją, a ostatnim rywalem grupowym będzie Tunezja.

Brak Timbera nie przekreśla ambicji Holandii, ale wyraźnie ogranicza pole manewru. Przy takim terminarzu mistrzostw świata, krótkiej regeneracji i wysokiej intensywności spotkań utrata tak uniwersalnego obrońcy jest stratą, którą będzie trudno zneutralizować.