Reprezentacja Niemiec była o krok od kolejnej wpadki na mundialu, ale w końcówce uratował ją Deniz Undav. Napastnik zdobył dwie bramki po wejściu z ławki rezerwowych i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo 2:1 nad Wybrzeżem Kości Słoniowej. Kilka godzin później historyczny sukces świętowało Curacao, które wywalczyło pierwszy punkt w dziejach występów na mistrzostwach świata.
Niemcy długo byli w opałach
Przez ponad godzinę meczu w Toronto bliżej zwycięstwa było Wybrzeże Kości Słoniowej.
Afrykańska drużyna imponowała organizacją gry i skutecznie neutralizowała ataki faworyta. Co więcej, sama potrafiła być bardzo groźna. W 30. minucie Yan Diomande ograł Joshuę Kimmicha i dograł w pole karne. Tam po dobitce uderzenia Amada Diallo do siatki trafił Franck Kessie.
Był to właściwie pierwszy naprawdę groźny atak Wybrzeża Kości Słoniowej, ale zakończył się golem. Niemcy mieli przewagę w posiadaniu piłki, stworzyli kilka sytuacji, a nawet dwukrotnie umieszczali futbolówkę w siatce. Oba trafienia zostały jednak słusznie anulowane. Raz sędzia dopatrzył się faulu na bramkarzu, a za drugim razem przewinienia na obrońcy.
Wejście Undava odmieniło mecz
Po zmianie stron sytuacja długo nie ulegała zmianie. Co więcej, przez pierwszy kwadrans drugiej połowy to reprezentanci Wybrzeża Kości Słoniowej wyglądali lepiej i mogli podwyższyć prowadzenie. Najlepszą okazję zmarnował Diomande, który skiksował w bardzo dogodnej sytuacji.
Z biegiem czasu afrykańska drużyna zaczęła jednak słabnąć. Julian Nagelsmann zareagował serią zmian i właśnie one okazały się kluczowe.
W 67. minucie Nadiem Amiri dograł ze skrzydła, a Deniz Undav skutecznym strzałem doprowadził do wyrównania. Niemcy ruszyli po zwycięstwo, choć długo wydawało się, że będą musieli zadowolić się remisem.
Decydujący cios zadali już w doliczonym czasie gry. Felix Nmecha posłał świetne podanie w pole karne, a Undav zachował zimną krew i po raz drugi pokonał Yahie Fofanę. Dla 29-letniego napastnika był to już dziewiąty gol w jedenastym występie w reprezentacji Niemiec. Na Iworyjczykach zemściła się niewykorzystana wcześniej sytuacja – po podaniu Nicolasa Pepe katastrofalnie zachował się Simon Adingra.
Curacao napisało historię
W drugim meczu grupy E doszło do niespodzianki jeszcze większego kalibru. Curacao, które na inaugurację zostało rozbite przez Niemców aż 1:7, zremisowało z Ekwadorem 0:0 i zdobyło pierwszy punkt w historii występów na mistrzostwach świata.
- Sprawdź wyniki MŚ
Bohaterem spotkania został bramkarz Eloy Room. Doświadczony golkiper wielokrotnie ratował swoją drużynę przed utratą bramki, broniąc między innymi sytuację sam na sam Ennera Valencii oraz kolejne próby Gonzalo Platy, Johna Yeboaha czy Nilsona Angulo.
Ekwadorczycy stworzyli zdecydowanie więcej okazji, ale nie potrafili znaleźć sposobu na świetnie dysponowanego bramkarza rywali. W końcówce byli blisko zwycięstwa po strzale Angelo Preciado, jednak piłka zatrzymała się na poprzeczce.
Bezbramkowy remis sprawił, że Curacao zapisało się na kartach historii mundiali, zdobywając pierwszy punkt w dziejach swoich występów na najważniejszej piłkarskiej imprezie świata.
Po dwóch kolejkach liderami grupy E są Niemcy z czterema punktami na koncie. Wybrzeże Kości Słoniowej i Curacao mają po trzy i jeden punkt, podobnie jak Ekwador, co zapowiada ogromne emocje przed ostatnią serią spotkań. Awans do fazy pucharowej pozostaje sprawą otwartą dla wszystkich czterech zespołów.
