Z Francji napłynęły bardzo smutne informacje. Zmarł były szkoleniowiec Stade Brestois Eric Roy, który w ostatnich latach poprowadził klub do największego sukcesu w jego historii i awansu do fazy ligowej Ligi Mistrzów.

Eric Roy nie żyje

Eric Roy zmarł w wieku 58 lat. Informację o śmierci trenera Stade Brest przekazała jego rodzina. Jak ujawniono, Francuz od trzech i pół roku zmagał się z rakiem trzustki. Mimo choroby przez długi czas pozostawał aktywny zawodowo i prowadził zespół z Bretanii przez ostatnie trzy lata.

Rodzina Roya podkreśliła, że trener przez cały okres choroby wykazywał ogromną siłę, a jednocześnie pozostawał oddany rodzinie, piłce nożnej, pracy i pasji, która towarzyszyła mu do końca. W komunikacie zaznaczono również, że to, czego dokonał w ostatnich latach z klubem, pozostanie czymś wyjątkowym.

Roy objął Brest na początku 2023 roku. Nie było łatwo, ale Francuz nie tylko utrzymał zespół na właściwych torach, ale także w kolejnym sezonie doprowadził go do trzeciego miejsca w Ligue 1. Wyniki Stade Brestois były wtedy historyczne jak na możliwości jakimi dysponowano.

To osiągnięcie miało ogromne znaczenie. Brest, które przez lata funkcjonowało raczej poza ścisłą francuską czołówką, dzięki pracy Roya awansowało do Ligi Mistrzów.  Pod wodzą Roya Brest wystąpiło w Lidze Mistrzów, kończąc udział w rozgrywkach na fazie play-off. Tam francuski zespół trafił na Paris Saint-Germain i przegrał w dwumeczu 0:7. Sam wynik był bolesny, ale nie zmieniał skali wcześniejszego osiągnięcia. Już sam awans do elitarnych rozgrywek był dla Brestu wydarzeniem przełomowym.

Kariera trenerska i piłkarska

W całej karierze trenerskiej Roy prowadził tylko dwa kluby. W latach 2010-2011 odpowiadał za wyniki OGC Nice, a ostatnim był Brest. W międzyczasie pracował również jako dyrektor sportowy, między innymi w Watfordzie i RC Lens.

Zanim został trenerem i działaczem, miał za sobą bogatą karierę piłkarską. Występował między innymi w OGC Nice, Olympique Marsylia i Olympique Lyon. Grał także w Hiszpanii w Rayo Vallecano.

Śmierć Erica Roya to duża strata dla francuskiego futbolu. Nie był trenerem medialnie najgłośniejszym, ale jego praca w Breście była jednym z najbardziej imponujących projektów ostatnich lat w Ligue 1. Z przeciętnego ligowca stworzył zespół zdolny do walki o najwyższe miejsca i występu w Lidze Mistrzów.

Jego ostatnie lata pokazują, jak silnie potrafił oddzielić prywatną walkę z chorobą od codziennej pracy. Prowadzenie klubu na takim poziomie przy jednoczesnej walce z rakiem trzustki nadaje tej historii wyjątkowo poruszający wymiar.