Raheem Sterling rujnuje swoją karierę. Były reprezentant Anglii w zeszłym tygodniu został zatrzymany przez policję po wypadku drogowym na autostradzie M3 w południowej Anglii. Teraz brytyjskie media ujawniły nagranie, na którym widać, jak Sterling prowadził swoje auto.

Wypadek Lamborghini na autostradzie

Do zdarzenia doszło w czwartek rano w pobliżu węzła Minley. Według informacji przekazanych przez służby Lamborghini prowadzone przez Sterlinga uderzyło w bariery energochłonne na autostradzie M3.

W wypadku nie uczestniczyły inne pojazdy, a co najważniejsze nikt nie odniósł obrażeń. Mimo to sprawa szybko nabrała poważnego charakteru.

Policja poinformowała, że kierowca został zatrzymany pod zarzutem prowadzenia pojazdu pod wpływem narkotyków, niebezpiecznej jazdy, posiadania substancji klasy C oraz odmowy przekazania próbki do badań. Po przesłuchaniu 31-latek został zwolniony za kaucją do czasu zakończenia postępowania.

Nagranie trafiło do sieci

Dodatkowe kontrowersje wywołało nagranie opublikowane przez brytyjskie media. Jeden z uczestników ruchu nagrał „rajd” Sterlinga, którego samochód „płynie” między pasami ruchu jak kiedyś kierowca po boisku między obrońcami rywali. Ostatecznie zahacza o barierę.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Daily Mail UK (@dailymailuk)

Materiał szybko obiegł internet i wywołał falę komentarzy. Wiele osób zwraca uwagę, że jeśli zarzuty zostaną potwierdzone, konsekwencje dla byłego reprezentanta Anglii mogą być bardzo poważne.

Na tym etapie śledztwa nie przedstawiono jeszcze oficjalnych wyników badań ani ostatecznych ustaleń dotyczących okoliczności zdarzenia.

Co dalej ze Sterlingiem?

Problemy pozaboiskowe pojawiają się w momencie, gdy kariera piłkarza znajduje się nomen omen na zakręcie. Jeszcze kilka lat temu Sterling należał do największych gwiazd Premier League.

W barwach Manchesteru City zdobył cztery mistrzostwa Anglii i był jednym z kluczowych zawodników zespołu Pepa Guardioli. Później jego forma zaczęła jednak spadać.

Po nieudanym pobycie w Chelsea i wypożyczeniu do Arsenalu, zawodnik rozstał się z Londynem i w lutym 2026 roku podpisał kontrakt z Feyenoordem Rotterdam.

Pobyt w Holandii nie przyniósł oczekiwanego przełomu. Sterling wystąpił w zaledwie ośmiu spotkaniach, nie zdobył ani jednej bramki i zanotował tylko jedną asystę. Nie był nawet poważnie brany pod uwagę przy powołaniach Thomasa Tuchela na mundial.

Jego umowa obowiązuje do końca czerwca, a holenderskie media od kilku tygodni spekulują, że klub nie planuje jej przedłużenia. Po wypadku z zeszłego tygodnia, dziwne byłoby, gdyby włodarze z Rotterdamu brali sobie taki ciężar na barki.

Jeżeli zarzuty związane z czwartkowym zdarzeniem się potwierdzą, były gwiazdor Manchesteru City może jednak przede wszystkim zmierzyć się z dużymi problemami prawnymi. Dla 31-letniego piłkarza najbliższe tygodnie mogą okazać się jednymi z najtrudniejszych w całej karierze.