Mistrzostwa świata 2026 przyniosły już pierwsze głośne zmiany na ławkach trenerskich. Właśnie dowiedzieliśmy się o kolejnych dwóch. Po odpadnięciu z turnieju z pracą pożegnali się Sebastian Beccacece i Ronald Koeman. Selekcjonerzy Ekwadoru oraz Holandii ogłosili odejście po porażkach swoich drużyn w 1/16 finału.
Beccacece żegna się z Ekwadorem
Reprezentacja Ekwadoru zakończyła udział w mundialu po porażce 0:2 z Meksykiem. Choć wcześniej wyszła z grupy, pokonując między innymi Niemców, nie zdołała sprawić kolejnej niespodzianki.
Jeszcze po zakończeniu spotkania z Meksykiem argentyński szkoleniowiec przyznał, że jego misja dobiegła końca.
– Taka jest piłka nożna, liczą się wyniki. Dziś muszę pożegnać piękną grupę ludzi, ale odchodzę z poczuciem, że daliśmy z siebie wszystko. Mieliśmy świetną fazę grupową, jednak pierwsza połowa meczu z Meksykiem nie odzwierciedlała poziomu, jaki prezentowaliśmy wcześniej – powiedział Beccacece.
Według informacji telewizji DSports jego kontrakt został rozwiązany bezpośrednio po odpadnięciu z turnieju, choć pierwotnie obowiązywał do końca roku.
Beccacece prowadził reprezentację Ekwadoru od sierpnia 2024 roku. W tym czasie zanotował 24 mecze, odnosząc dziewięć zwycięstw, dwanaście razy remisując i ponosząc tylko trzy porażki.
„Oranje” bez trenera
Do zmian doszło także w reprezentacji Holandii, która sensacyjnie odpadła już w 1/16 finału po porażce z Marokiem w serii rzutów karnych.
Po meczu na Ronalda Koemana spadła fala krytyki za przyjętą taktykę. Sam szkoleniowiec nie ukrywał irytacji wobec zarzutów, podkreślając, że niezależnie od wybranego ustawienia spotykał się z krytyką.
Kilka godzin później Holender ogłosił zakończenie swojej pracy z kadrą.
– Minionej nocy podjąłem decyzję o zakończeniu mojej pracy jako selekcjoner reprezentacji Holandii. Boli mnie, że ta przygoda kończy się właśnie w taki sposób. Nikt nie jest tym bardziej rozczarowany niż ja. Jako selekcjoner biorę za to pełną odpowiedzialność – napisał Koeman w mediach społecznościowych.
Były trener Barcelony dodał również, że mimo niespełnionego marzenia o zdobyciu mistrzostwa świata odchodzi przede wszystkim z poczuciem dumy.
Chciałem zakończyć tę pracę zdobyciem mistrzostwa świata. Niestety, to marzenie nie zostało zrealizowane. Mimo wszystko pozostaje duma z ludzi, których spotkałem, i z możliwości wykonywania zawodu, który zawsze był moją największą pasją.
Oznacza to, że zarówno Ekwador, jak i Holandia będą musiały rozpocząć poszukiwania nowych selekcjonerów jeszcze przed startem kolejnego cyklu reprezentacyjnego.
Lawina zmian
Mundial 2026 już przyniósł prawdziwe trzęsienie ziemi na ławkach trenerskich. Jeszcze w trakcie turnieju posadę stracił Sabri Lamouchi, zwolniony przez Tunezję po wysokiej porażce ze Szwecją już po pierwszym meczu fazy grupowej. Po zakończeniu udziału w mistrzostwach z reprezentacjami pożegnali się także inni selekcjonerzy. Do dymisji podał się Hong Myung-bo, który wziął pełną odpowiedzialność za odpadnięcie Korei Południowej już w fazie grupowej. Z pracy zrezygnował również 74-letni Miroslav Koubek. Czech doprowadził swoją reprezentację do pierwszego mundialu od 2006 roku, ale po zajęciu ostatniego miejsca w grupie federacja zakończyła z nim współpracę za porozumieniem stron.
