Jose Mourinho nie zamierza tracić czasu po powrocie do Realu Madryt. Według informacji przekazanych przez Mario Corteganę z „The Athletic” nowy trener „Królewskich” wskazał już grupę zawodników, których nie widzi w swoich planach na kolejny sezon.

Po rozczarowującej kampanii 2025/26 w Madrycie doszło do kolejnej zmiany na ławce trenerskiej. Władze klubu postawiły na dobrze znanego kibicom Mourinho, który wrócił na Santiago Bernabeu po latach. Cel jest jasny - błyskawicznie poprawić wyniki Realu. Wymaga to radykalnych działań personalnych.

Czterech zawodników poza planami

Według hiszpańskich mediów na liście piłkarzy przeznaczonych do odejścia znalazło się aż czterech zawodników. Są to Raul Asencio, Ferland Mendy, Fran Garcia oraz Dani Ceballos.

Decyzja ma być podjęta w porozumieniu między klubowymi władzami a samym Mourinho, który chce przebudować kadrę przed nowym sezonem.

Nowe twarze

Nic dziwnego, że Real może decydować się na porządkowanie kadry, bo wiadomo już o czterech transferach do „Królewskich”. Do stolicy Hiszpanii trafią Denzel Dumfries, Ibrahima Konate, Bernardo Silva i Marc Cucurella. Nie każdy z tych transferów jest już oficjalnie potwierdzony, ale w każdym z przypadków wszystko jest w zasadzie pewne.

Pora na odejścia

Najbliżej rozstania z Realem wydaje się Dani Ceballos. Pomocnik jest gotowy opuścić Madryt już tego lata, jednak oczekuje rozwiązania kontraktu i możliwości odejścia za darmo.

Na takie rozwiązanie nie chce zgodzić się Real. Klub liczy na zarobek z transferu i oczekuje oferty spełniającej jego wymagania finansowe.

Zupełnie inne stanowisko zajmuje Raul Asencio. Środkowy obrońca nie myśli o zmianie otoczenia, mimo że znalazł się poza planami szkoleniowca. Piłkarz niedawno podpisał nowy kontrakt obowiązujący aż do 2031 roku i wierzy, że zdoła przekonać Mourinho do zmiany decyzji.

Madrytczycy już wcześniej pożegnali Daniego Carvajala.

Mourinho otrzymał jasne zadanie – przywrócić Realowi dominację po nieudanym sezonie. Aby to osiągnąć, Portugalczyk zamierza postawić na własną wizję zespołu, nawet jeśli oznacza to rozstanie z kolejnymi zawodnikami. Widać, że „nowy” Real niekoniecznie będzie hołdował idei „Galacticos”. Mourinho po doświadczonych, więcej niż solidnych piłkarzy, którzy mają realizować jego założenia taktyczne.