Wielka akcja wsparcia fundacji Cancer Fighters po zakończeniu streamu Łatwogang, który trwał 9 dni, nadal rośnie i już teraz na liczniku wybiło niemal 260 milionów złotych przeznaczonych na zbiórkę. Choć powstało wiele propozycji, by podbić zbiórkę, to nie wszystkie otrzymały pozytywny odbiór.

Mini Majk odpowiada fundacji Dajemy Dzieciom Siłę

W trakcie trwania streama u Łatwogang pojawiła się masa gości, którzy przedstawiali oglądającym rozmaite wyzwania. Oznaczało to, że gdy dana liczba wpłaconych pieniędzy zostanie spełniona, to gość musi wykonać to, co zapowiedział np. ogolić głowę, wpaść w kartony, zaśpiewać piosenkę, czy pogodzić się ze swoim wrogiem.

Takie akcje pozwalały napędzać zbiórkę jednocześnie podbijając oglądalność streama. Nie wszystkim jednak spodobała się obietnica Mini Majka, który zapowiedział, że da się wystrzelić z procy w ramach swojego wyzwania.

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę zaapelowała do Cancer Fighters, by nie robili ze szlachetnej akcji patostreamingu. Mini Majk postanowił wyjaśnić zaistniałą sytuację:

Mini Majk odpowiada fundacji Dajemy Dzieciom Siłę
Venek/Twitter

Bedoes dołączył się do odpowiedzi

Jak wiadomo, poza Łatwogang organizatorem całej zbiórki był Bedoes. Mężczyzna również skomentował post Fundacji. Zwrócił się z prośbą i wspomniał o okolicznościach całej sytuacji:

Proszę, abyście nie nakręcali hejtu. Piotrek robi wszystko, co może by zebrać jak największą pomoc i siedzi tam 9 dni bez przerwy śpiąc po parę godzin. Przez stream przewinęło się mnóstwo osób - niektórzy przyszli tam, bo chcieli pomóc, niektórzy chcieli promować siebie, niektórzy chcieli zwiększyć oglądalność i niezależnie od intencji efekt końcowy jest taki sam - wpłaty na zbiórkę na wojowników i wojowniczki, którzy najbardziej tej pomocy potrzebują, więc naprawdę mogliście sobie oszczędzić krytykę. To jest format na żywo i robimy wszystko, by był jakościowy i na poziomie. Przykro się patrzy na krytykę w takiej sytuacji w dodatku od Was.

Komentujący w większości zgodzili się zarówno z Bedoesem, jak i Mini Majkiem zwracając się do Fundacji z sugestią sprostowania lub usunięcia posta. Ostatecznie Fundacja odpowiedziała następującą publikacją:

Pamiętajcie, że wciąż możecie wpłacić środki, by wspomóc chore dzieci i Fundację Cancer Fighters.