Reprezentacja Meksyku nie zwalnia tempa na mistrzostwach świata 2026. Współgospodarze turnieju pokonali Ekwador 2:0 i zameldowali się w 1/8 finału. O zwycięstwie przesądziła znakomita pierwsza połowa, w której gospodarze zadali dwa decydujące ciosy, ale przez cały mecz nie było wątpliwości, kto jest na boisku zespołem lepszym.
Dwa gole przed przerwą
Meksykanie od pierwszych minut narzucili własne warunki gry. Już w 7. minucie bliski otwarcia wyniku był Raúl Jiménez, ale po podaniu Luisa Romo minimalnie minął się z piłką. Kilka minut później swoich sił próbował także 17-letni Gilberto Mora, którego efektowny strzał przeleciał tuż obok bramki.
Ekwador odpowiedział groźną akcją Johna Yeboaha. Skrzydłowy dobrze uderzył z pola karnego, lecz Raúl Rangel sparował piłkę na słupek.
Niewykorzystana okazja szybko się zemściła. W 22. minucie Julián Quiñones wykorzystał prostopadłe podanie, wygrał pojedynek z Williamem Pacho i pewnym, znakomitym strzałem pokonał bramkarza.
Niespełna dziesięć minut później gospodarze podwyższyli prowadzenie. Fatalny błąd popełnił Joel Ordóñez, który podał piłkę wprost pod nogi Jiméneza, poślizgnął się i pozwolił rywalom wyprowadzić błyskawiczną akcję. Napastnik odegrał do Quiñonesa, po czym otrzymał futbolówkę z powrotem i mocnym uderzeniem niemal w okienko ustalił wynik na 2:0. Meksyk znów trafił w efektowny sposób.
Ekwador nie znalazł sposobu na gospodarzy
Po przerwie selekcjoner Ekwadoru Sebastián Beccacece próbował odmienić losy spotkania zmianami, ale Meksykanie nadal kontrolowali przebieg gry.
Najlepszą okazję dla gości miał Kevin Rodríguez, który po świetnym podaniu Moisésa Caicedo znalazł się sam przed bramkarzem. Raúl Rangel znakomicie skrócił jednak kąt, a napastnik nie trafił w światło bramki.
Meksyk także miał szanse na kolejne gole. Bliski szczęścia był César Montes, którego uderzenie po rzucie rożnym świetnie obronił bramkarz. W końcówce Orbelín Pineda mógł jeszcze podwyższyć wynik, ale jego strzał minimalnie minął słupek.
Nerwy w końcówce
W końcowych minutach frustracja piłkarzy Ekwadoru była coraz bardziej widoczna. Żółte kartki obejrzeli Kendry Páez i Moisés Caicedo, a po analizie VAR z boiska usunięty został Piero Hincapié, który w konfrontacji z rywalem zasłonił usta. To druga taka czerwona kartka podczas mundialu. Pierwszą obejrzał Paragwajczyk Miguel Almiron.
- Sprawdź terminarz MŚ
Meksyk pewnie dowiózł zwycięstwo 2:0 i po raz kolejny zachował czyste konto. Współgospodarze mundialu pozostają jedną z najlepiej prezentujących się drużyn turnieju i z optymizmem mogą patrzeć na rywalizację w 1/8 finału, gdzie ich rywalem będzie lepszy z pary Anglia – DR Kongo. Co ciekawe, piłkarze Meksyku od 1986 roku nie byli w ćwierćfinale mundialu, a aż siedem razy kończyli zmagania właśnie na 1/8.
![Meksyk idzie jak burza! Znów jest w 1/8 finału! [WIDEO]](https://media.zawodtyper.pl/2026/07/meksyk-412x232.png)