Manchester United sfinalizował pierwszy transfer tego lata. Jak poinformował David Ornstein, klub z Old Trafford osiągnął pełne porozumienie z Atalantą w sprawie wykupu Edersona. Brazylijski pomocnik wkrótce przejdzie testy medyczne i podpisze wieloletni kontrakt.
Temat transferu Edersona do Manchesteru United przewijał się w mediach od wielu miesięcy. Teraz negocjacje dobiegły końca, a wszystkie strony doszły do porozumienia.
Według ustaleń Davida Ornsteina angielski klub zapłaci za zawodnika 40,5 miliona euro kwoty podstawowej. Dodatkowo w umowie znalazły się bonusy o wartości 4,5 miliona euro.
Łącznie transfer może więc kosztować Manchester United nawet 45 milionów euro.
Długi kontrakt na Old Trafford
Manchester United uzgodnił już również warunki indywidualnej umowy z piłkarzem. Ederson ma związać się z klubem kontraktem obowiązującym do czerwca 2030 roku.
W dokumentach znajdzie się także opcja przedłużenia współpracy o kolejny sezon. Do finalizacji transferu pozostały już tylko obowiązkowe testy medyczne. Po ich zakończeniu klub powinien oficjalnie potwierdzić pozyskanie Brazylijczyka.
- Sprawdź wyniki live
Działacze Manchesteru United od dawna obserwowali pomocnika Atalanty. Tym razem udało im się doprowadzić transakcję do końca na korzystniejszych warunkach niż jeszcze kilka miesięcy temu.
Kluczowe znaczenie miała sytuacja kontraktowa zawodnika. Obowiązująca umowa wygasała latem 2027 roku, dlatego Atalanta nie mogła już liczyć na rekordową kwotę odstępnego. Na Old Trafford uznano, że to odpowiedni moment, aby przeprowadzić transfer.
To nie koniec wzmocnień
Władze Manchesteru United nie zamierzają jednak kończyć zakupów na jednym zawodniku. Angielskie media informują, że klub nadal szuka kolejnych wzmocnień środka pola.
Na liście potencjalnych celów mają znajdować się między innymi Mateus Fernandes, Carlos Baleba oraz Alex Scott.
Sam Ederson ma za sobą bardzo solidny sezon w Serie A. W barwach Atalanty rozegrał 41 spotkań we wszystkich rozgrywkach, zdobył trzy bramki i zanotował dwie asysty. Mimo dobrej formy nie znalazł się jednak w kadrze Brazylii na mistrzostwa świata, ponieważ Carlo Ancelotti nie uwzględnił go w ostatecznych powołaniach.
Manchester United liczy, że 26-latek szybko stanie się jednym z liderów drugiej linii i pomoże drużynie wrócić do walki o najważniejsze trofea.
