Argentyna rozpoczęła obronę mistrzowskiego tytułu od zwycięstwa nad Algierią. Głównym bohaterem spotkania został Lionel Messi, który w swoim 200. występie w reprezentacji poprowadził drużynę do wygranej i dołączył do absolutnej legendy mistrzostw świata.
Messi rozpoczął mundial od mocnego uderzenia
Argentyna pokonała Algierię 3:0, a Lionel Messi już w swoim pierwszym meczu na tym turnieju pokazał, że mimo wieku nadal potrafi decydować o losach spotkań na najwyższym poziomie. Gwiazdor Interu Miami wyszedł w podstawowym składzie i szybko zapisał się na liście strzelców.
Messi trafił do siatki w 17. minucie. Uderzył z dystansu, a Luca Zidane, syn legendarnego Zinedine’a Zidane’a, nie poradził sobie z jego strzałem. Była to dla Argentyńczyka bramka szczególna, bo zdobyta w jego 200. występie w narodowych barwach.
Sam udział Messiego w tym spotkaniu miał historyczny wymiar. Argentyńczyk został pierwszym piłkarzem, który wystąpił przynajmniej raz na sześciu różnych mundialach. To osiągnięcie pokazuje skalę jego długowieczności i stabilności na poziomie reprezentacyjnym.
Nie był to jednak występ wyłącznie symboliczny. Messi po przerwie dołożył kolejne trafienia i skompletował hat-tricka. Co istotne, był to jego pierwszy hat-trick w historii występów na mistrzostwach świata, a dokonał tego w swoim 27. meczu mundialowym.
Trzy gole przeciwko Algierii pozwoliły Messiemu zrównać się z Miroslavem Klose w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii mistrzostw świata. Obaj mają teraz obecnie po 16 bramek. To oznacza, że Messi jest już o krok od samodzielnego objęcia prowadzenia w tej klasyfikacji. Biorąc pod uwagę, że Argentyna dopiero rozpoczęła turniej, szansa na pobicie rekordu jest bardzo realna.
- Śledź wyniki live
Kontrowersja z udziałem Messiego
Spotkanie miało też kontrowersyjny moment. Jeszcze przed przerwą Messi zaatakował Aissę Mandiego, trafiając go korkami w łydkę. Prowadzący to spotkanie polski sędzia Szymon Marciniak nie pokazał za to zagranie nawet żółtej kartki, a na domiar złego VAR nie uznał sytuacji za podstawę do wykluczenia Argentyńczyka.
To była decyzja, która może budzić dyskusje. Gdyby Messi obejrzał czerwoną kartkę, nie byłoby ani hat-tricka, ani wyrównania rekordu Klosego już w tym meczu.
Z perspektywy Argentyny najważniejsze jest jednak zwycięstwo na otwarcie mistrzostw i forma lidera. Messi wszedł w turniej w sposób niemal perfekcyjny: z historycznym występem, trzema bramkami i realnym sygnałem, że mistrzowie świata nadal będą liczyć się w walce o najwyższe cele.
![Lionel Messi znów pisze historię. Wyrównał wielki rekord mundiali Miroslava Klose [WIDEO]](https://media.zawodtyper.pl/2026/06/Screenshot-2026-06-17T093514.601-412x232.jpg)