Legia Warszawa pracuje nad przebudową kadry przed sezonem 2026/2027. Po odejściu Juergena Elitima stołeczny klub musi znaleźć nowego zawodnika do środka pola. Według informacji Łukasza Olkowicza z Przeglądu Sportowego wybór padł na Lukasa Grgica.

Lukas Grgic na celowniku Legii

30-letni Austriak chorwackiego pochodzenia ostatnie trzy sezony spędził w Rapidzie Wiedeń. Jego kontrakt wygasa wraz z końcem czerwca, dlatego może trafić do Warszawy bez kwoty odstępnego, co w sytuacji finansowej Legii jest ogromnym atutem.

Legia obecnie szuka właśnie takich okazji na rynku transferowym. Klub ma ograniczone możliwości finansowe po tym, jak nie wywalczył awansu do europejskich pucharów. Zresztą, już wcześniej dużo mówiło się i pisało o długach Legii, a słaby sezon 25/26 tylko umościł klub Dariusza Mioduskiego pod kreską finansowych bilansów.

Legia tnie koszty

Według doniesień Przeglądu Sportowego brak gry w Europie oznacza konieczność zmniejszenia budżetu płacowego pierwszego zespołu nawet o około 40 procent.

Przy Łazienkowskiej ma obowiązywać nowy model budowania kadry. Klub chce oferować niższe podstawowe wynagrodzenia, ale jednocześnie mocniej premiować zawodników za wyniki sportowe oraz sukcesy drużyny.

Z tego względu Legia skupia się głównie na piłkarzach dostępnych za darmo. Wcześniej ogłoszono transfer bramkarza Motoru, Ivana Brkicia, a bardzo blisko transferu jest także Zoran Arsenić, doskonale znany z gry w Rakowie.

Kim jest Lukas Grgic?

Grgic w sezonie 2025/2026 rozegrał 26 oficjalnych spotkań w barwach Rapidu Wiedeń. Nie zanotował jednak ani gola, ani asysty. Portal Transfermarkt wycenia pomocnika na około 800 tysięcy euro.

W Legii miałby wypełnić lukę po Elitimie, który po trzech sezonach przy Łazienkowskiej zdecydował się odejść do tureckiego Bursasporu.

W transferze Grgica nie uczestniczy już na pewno Michał Żewłakow, który zwolnił „stołek” dyrektora sportowego w warszawskim klubie.