Jose Mourinho po wygranych wyborach prezydenckich przez Florentino Pereza został oficjalnie przedstawiony jako nowy trener Realu Madryt. Portugalski szkoleniowiec ma ściągnąć do swojego szatbu szkoleniowego legendę "Królewskich", mianowicie mowa o Pepe.
Mourinho sprowadzi legendę?
Jose Mournho od dłuższego czasu był ogłaszany jako nowy szkoleniowiec Realu Madryt, który ma przywrócić klub na właściwe tory. Wyniki "Królewskich" w ostatnich sezonach nie były zbyt obiecujące, zdecydowanie potrzeba było mocnej reakcji. W ostatnim czasie kibice czekali jeszcze na ogłoszenie wyników wyborów prezydenckich. Ostatecznie bez żadnej niespodzianki pewnie zwyciężył Florentino Perez, pokonując Enrique Riquelme. Kontrkandydat sporo obiecywał, ale liczba szybko kontrowanych słów doszczętnie pogrzebała jego szasne. Perez po zwycięstwie ogłosił, że jest dumny z powrotu jednego z najlepszych trenerów na świecie - oczywiście Mourinho.
Będzie to wielki powrót po 13 latach. "The Special One" musi jeszcze skompletować swój sztab. Właśnie wokół tego tematu pojawiła się ciekawa informacja. Ramon Alvarez de Mon przekazał bowiem, że Mourinho chce ściągnąć na Santiago Bernabeu klubową legendę w roli członka sztabu. Mowa oczywiście o Pepe, który z Realem Madryt był związany przez dziesięć lat.
Budowa rozpoczęta
Pepe to postać, której nie trzeba przedstawiać żadnemu fanowi Realu Madryt. Przychodził do stolicy Hiszpanii w 2007 roku, kiedy to "Królewscy" pozyskali go za 30 milionów euro z FC Porto. Spędził w tym klubie dziesięć lat, by w 2017 roku odejść do tureckiego Besiktasu. W barwach Realu wystąpił łącznie w aż 334 spotkaniach. Do swojej gabloty zapisał z tym klubem m.in. trzy triumfy w Lidze Mistrzów, trzy mistrzostwa Hiszpanii, czy dwa zwycięstwa w klubowych mistrzostwach świata.
Na koniec swojej przygody dołączył do FC Porto, a w 2024 roku zdecydował się odwiesić buty na kołek. Bez wątpienia dał się zapamiętać jako zawodnik nieustępliwy, żołnierz w defensywie. Pepe niedawno rozpoczął kurs UEFA B+A. Media nie ujawniają jeszcze, jaką rolę miałby odgrywać legendarny obrońca.
