Lech Poznań potwierdził jeden z najważniejszych ruchów tego okna transferowego. Mistrz Polski skorzystał z zapisanej w umowie klauzuli wykupu i na stałe pozyskał Luisa Palmę z Celtiku Glasgow. Reprezentant Hondurasu podpisał kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2029 roku.

Lech zatrzymał swoją gwiazdę

Przez ostatnie tygodnie przyszłość Luisa Palmy była jednym z najgorętszych tematów wśród kibiców Lecha. Teraz wszelkie wątpliwości zostały rozwiane.

Poznański klub oficjalnie poinformował o uruchomieniu klauzuli wykupu zawartej w umowie ze szkockim Celtikiem. Tym samym Palma pozostanie przy Bułgarskiej na kolejne lata i nadal będzie jednym z liderów ofensywy "Kolejorza".

Dla sztabu szkoleniowego to niezwykle ważna wiadomość przed startem nowego sezonu oraz walką o awans do Ligi Mistrzów.

Honduranin szybko stał się jedną z najważniejszych postaci drużyny. W zakończonym sezonie Ekstraklasy rozegrał 31 spotkań, zdobył 10 bramek i zanotował sześć asyst.

Łącznie we wszystkich rozgrywkach zanotował 47 występów w koszulce Lecha, zapisując na swoim koncie 12 goli oraz 10 asyst. Dobra forma sprawiła, że kibice od miesięcy apelowali do władz klubu o zatrzymanie zawodnika na stałe.

Rekordowy ruch Lecha Poznań

Według wcześniejszych doniesień medialnych aktywowanie klauzuli wykupu kosztowało Lecha około 3,5 miliona funtów, co czyniłoby Palmę najdroższym piłkarzem sprowadzonym w historii klubu.

Jeśli te informacje się potwierdzą, mistrz Polski pobije swój dotychczasowy rekord transferowy z dużą przewagą.

To również wyraźny sygnał, że w Poznaniu nie zamierzają osłabiać mistrzowskiej kadry i chcą zbudować zespół zdolny do skutecznej rywalizacji w europejskich pucharach.

Kontrakt do 2029 roku

Lech poinformował, że nowa umowa Luisa Palmy będzie obowiązywać do 30 czerwca 2029 roku.

Oznacza to, że "Kolejorz" zabezpieczył swoją inwestycję na najbliższe lata i uniknął ryzyka utraty jednego z najważniejszych zawodników po zaledwie jednym sezonie.

Dla kibiców to jedna z najlepszych wiadomości tego lata. Palma zostaje w Poznaniu i ma być jednym z filarów drużyny walczącej o kolejne trofea.