Wybrzeże Kości Słoniowej było na dobrej drodze, by zaskoczyć Niemców i zgarnąć trzy punkty w ramach swojego drugiego spotkania na mistrzostwach. Ostatecznie to nasi sąsiedzi triumfowali, ale po meczu selekcjoner WKS-u nie gryzł się w język, zarzucając Niemcom brak fair play.
"Rozczarowani brakiem fair play"
Reprezentacja Niemiec jest w gronie faworytów tego turnieju, to raczej nie ulega wątpliwości. W pierwszym meczu piłkarze Juliana Nagelsmanna pokazali się ze znakomitej strony, gromiąc Curacao aż 7:1. W drugiej kolejce czekało ich znacznie trudniejsze zadanie, ponieważ rywalem była kadra Wybrzeża Kości Słoniowej. Przez długi czas, po bramce Francka Kessiego to właśnie WKS prowadził.
- Sprawdź wyniki mundialu 2026
Niemcom coraz mocniej się niecierpliwiło, selekcjoner dokonał szeregu zmian i jedna okazała się kluczowa. W 68. minucie, a później w czasie doliczonym, dwa gole na wagę trzech punktów strzelił Deniz Undav. Zdecydowanie obie drużyny mogły w tym spotkaniu wygrać, a remis byłby sprawiedliwym wynikiem. Po ostatnim gwizdku głos zabrał selekcjoner WKS-u, który odniósł się do sytuacji z Nathanielem Brownem.
Przekazałem mu, żeby zachował pokorę. Rozegrał świetny mecz i nie musi się do nas źle zwracać. Chcielibyśmy, żeby Niemcy grali bardziej fair. Chcielibyśmy, żeby rywale oddali nam piłkę, kiedy Singo doznał kontuzji. To wspaniały futbolowy naród i bierzemy z nich przykład, więc byłem rozczarowany ich brakiem fair play.
Co zrobił Brown?
Sytuacja, o której opowiada Emerse Fae miała miejsce w 81. minucie. Wówczas Wilfried Singo walczył o piłkę przy linii bocznej, a tuż obok niego znajdował się Kai Havertz. W pewnym momencie reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej wybił piłkę na aut, pokazując jednocześnie, że doznał urazu. Mimo że przez chwilę był za boiskiem, wskoczył szybko na murawę. W tym czasie Nathaniel Brown bardzo szybko wznowił, nie zważając na swojego rywala.
Później widać było sporą irytację u Niemców, którym ewidentnie się spieszyło. Koniec końców kadra Nagelsmanna zgarnęła trzy punkty, a przed nią pozostaje ostatnia rywalizacja z Ekwadorem. WKS zmierzy się jeszcze z kopciuszkiem tego mundialu, a więc ekipą Curacao, która sensacyjnie zremisowała właśnie z Ekwadorczykami.
