Wybrzeże Kości Słoniowej było na dobrej drodze, by zaskoczyć Niemców i zgarnąć trzy punkty w ramach swojego drugiego spotkania na mistrzostwach. Ostatecznie to nasi sąsiedzi triumfowali, ale po meczu selekcjoner WKS-u nie gryzł się w język, zarzucając Niemcom brak fair play.

"Rozczarowani brakiem fair play"

Reprezentacja Niemiec jest w gronie faworytów tego turnieju, to raczej nie ulega wątpliwości. W pierwszym meczu piłkarze Juliana Nagelsmanna pokazali się ze znakomitej strony, gromiąc Curacao aż 7:1. W drugiej kolejce czekało ich znacznie trudniejsze zadanie, ponieważ rywalem była kadra Wybrzeża Kości Słoniowej. Przez długi czas, po bramce Francka Kessiego to właśnie WKS prowadził.

Niemcom coraz mocniej się niecierpliwiło, selekcjoner dokonał szeregu zmian i jedna okazała się kluczowa. W 68. minucie, a później w czasie doliczonym, dwa gole na wagę trzech punktów strzelił Deniz Undav. Zdecydowanie obie drużyny mogły w tym spotkaniu wygrać, a remis byłby sprawiedliwym wynikiem. Po ostatnim gwizdku głos zabrał selekcjoner WKS-u, który odniósł się do sytuacji z Nathanielem Brownem.

Przekazałem mu, żeby zachował pokorę. Rozegrał świetny mecz i nie musi się do nas źle zwracać. Chcielibyśmy, żeby Niemcy grali bardziej fair. Chcielibyśmy, żeby rywale oddali nam piłkę, kiedy Singo doznał kontuzji. To wspaniały futbolowy naród i bierzemy z nich przykład, więc byłem rozczarowany ich brakiem fair play.

# GRUPA E
M
BZ
BS
RB
P
2
9
2
+7
6
2
0
1
-1
1
2
1
7
-6
1

Co zrobił Brown?

Sytuacja, o której opowiada Emerse Fae miała miejsce w 81. minucie. Wówczas Wilfried Singo walczył o piłkę przy linii bocznej, a tuż obok niego znajdował się Kai Havertz. W pewnym momencie reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej wybił piłkę na aut, pokazując jednocześnie, że doznał urazu. Mimo że przez chwilę był za boiskiem, wskoczył szybko na murawę. W tym czasie Nathaniel Brown bardzo szybko wznowił, nie zważając na swojego rywala.

Później widać było sporą irytację u Niemców, którym ewidentnie się spieszyło. Koniec końców kadra Nagelsmanna zgarnęła trzy punkty, a przed nią pozostaje ostatnia rywalizacja z Ekwadorem. WKS zmierzy się jeszcze z kopciuszkiem tego mundialu, a więc ekipą Curacao, która sensacyjnie zremisowała właśnie z Ekwadorczykami.