Raków Częstochowa poinformował o odejściu jednego z najważniejszych piłkarzy w historii klubu. Po zakończeniu obecnego sezonu z drużyną pożegna się Hiszpan Ivi Lopez, który przez lata był symbolem największych sukcesów „Medalików.

Raków Częstochowa żegna swoją gwiazdę

Informacje dotyczące przyszłości Iviego Lopeza pojawiały się w mediach już od kilku miesięcy, ale teraz Raków Częstochowa rozwiał wszelkie wątpliwości. Klub oficjalnie przekazał, że Hiszpan odejdzie po zakończeniu obecnego sezonu.

31-latek trafił pod Jasną Górę latem 2020 roku i bardzo szybko stał się jedną z największych gwiazd całej Ekstraklasy. W barwach Rakowa zdobywał mistrzostwo Polski, Puchar Polski oraz Superpuchar Polski, a sam był wielokrotnie liderem ofensywy drużyny trenera Marka Papszuna.

Najlepszy okres Hiszpan zanotował w sezonie 2021/2022, kiedy został królem strzelców naszej ligi. Przez długi czas był także jednym z najbardziej efektownych i produktywnych piłkarzy ligi.

Niepewna przyszłość Iviego Lopeza

W ostatnich miesiącach coraz więcej wskazywało jednak na rozstanie obu stron. Kontrakt ofensywnego pomocnika wygasa wraz z końcem czerwca, a rozmowy dotyczące nowej umowy praktycznie utknęły w martwym punkcie.

Dodatkowo Hiszpan miał problemy zdrowotne, które mocno wpłynęły na jego pozycję w zespole i formę sportową. Mimo to wciąż miał ogromny wpływ na wyniki Rakowa, choćby i w obecnej kampanii. W tym sezonie 31-latek spędził na boisku ponad 1000 minut, co się przełożyło na 27 występów, pięć bramek i dwie asysty.

Media już wcześniej sugerowały, że Ivi Lopez może kontynuować karierę poza Częstochową, a jednym z kierunków wymienianych w kontekście jego przyszłości była Hiszpania. Pojawiały się również spekulacje dotyczące pozostania zawodnika w Ekstraklasie. Zainteresowanie wykazuje chociażby Wisła Kraków, która po kilku latach wraca od nowego sezonu do najwyższej klasy rozgrywkowej.

To już kolejne odejście ważnej postaci Rakowa z ostatnich lat. Wczoraj klub też oficjalnie poinformował, o pożegnaniu się z Zoranem Arseniciem. Dotychczasowy kapitan prawdopodobnie odejdzie do Legii Warszawa, by tam ponownie połączyć siły z Markiem Papszunem.