Portugalia, jako jeden z kandydatów do walki o mistrzostwo świata rozpoczął turniej w najgorszy możliwy sposób. Mimo szybkiego objęcia prowadzenia europejski faworyt nie potrafił zamknąć meczu z Demokratyczną Republiką Konga i stracił punkty w starciu z niżej notowanym rywalem.

Portugalia tylko zremisowała z Demokratyczną Republiką Konga

Reprezentacja Portugalii rozpoczęła udział w mistrzostwach świata od dużej niespodzianki. Zespół pełen gwiazd, wymieniany w gronie kandydatów do końcowego triumfu, zremisował z Demokratyczną Republiką Konga 1:1. Dla Portugalczyków to wynik bardzo rozczarowujący, szczególnie że spotkanie zaczęło się po ich myśli.

Portugalia objęła prowadzenie już na początku meczu. Joao Neves wykorzystał dośrodkowanie Pedro Neto i uderzeniem głową pokonał bramkarza rywali. Wydawało się, że szybki gol pozwoli faworytowi przejąć pełną kontrolę nad spotkaniem. Stało się jednak inaczej.

Po zdobyciu bramki Portugalia nie poszła za ciosem. Zamiast natychmiast szukać drugiego trafienia, próbowała zarządzać tempem meczu. To otworzyło przestrzeń dla rywali, którzy z czasem coraz odważniej odpowiadali.

Demokratyczna Republika Konga jeszcze w pierwszej połowie pokazała, że nie zamierza ograniczać się do defensywy. Yoane Wissa był blisko wyrównania, ale jego strzał minął słupek. Portugalia dostała wtedy wyraźne ostrzeżenie, którego nie potraktowała wystarczająco poważnie.

Wissa ukarał Portugalię przed przerwą

Największy cios dla faworyta przyszedł w doliczonym czasie pierwszej połowy. Yoane Wissa doprowadził do remisu po uderzeniu głową. Dla Portugalii był to moment przełomowy — zamiast zejść do szatni z prowadzeniem i spokojem, drużyna musiała zaczynać drugą połowę praktycznie od zera.

Gol na 1:1 dodał afrykańskiej drużynie energii. Po zmianie stron Demokratyczna Republika Konga nie wyglądała jak zespół przypadkowo utrzymujący korzystny wynik. Cedric Bakambu był blisko kolejnego trafienia, ale obił obramowanie bramki.

Ronaldo zapisał się w historii, ale nie dał zwycięstwa

Mecz miał też historyczny wymiar dla Cristiano Ronaldo. Portugalczyk wystąpił na szóstym mundialu w karierze i tym samym dołączył do Lionela Messiego jako drugi zawodnik z takim osiągnięciem. Sam jubileusz nie przełożył się jednak na decydujący wpływ na wynik.

Ronaldo miał swoje sytuacje, ale brakowało mu skuteczności. W drugiej połowie uderzał obok bramki, a na nieco ponad kwadrans przed końcem ponownie nie trafił w światło bramki. Portugalia potrzebowała konkretu od swojego lidera, ale go nie dostała.

Nieuznany gol i nerwy Portugalii

W 55. minucie piłkę do siatki skierował Joao Cancelo, ale trafienie nie zostało uznane z powodu spalonego. To była jedna z najważniejszych sytuacji po przerwie, bo ewentualny gol mógł całkowicie zmienić przebieg spotkania.

Remis z Demokratyczną Republiką Konga to dla Portugalii nie tylko strata dwóch punktów, ale też poważne ostrzeżenie. Drużyna ma ogromną jakość indywidualną, lecz w tym meczu zabrakło jej konsekwencji, tempa i skuteczności po szybkim objęciu prowadzenia.

# GRUPA K
M
BZ
BS
RB
P
1
3
1
+2
3
1
1
1
0
1
1
1
3
-2
0
1
1
1
0
1

Na starcie turnieju Portugalia dostała lekcję, że sama przewaga nazwisk nie wystarczy. Jeśli chce realnie walczyć o mistrzostwo świata, musi szybciej zamykać takie mecze i nie pozwalać rywalom wracać do gry. Ten remis może jeszcze nie być katastrofą, ale jako początek mundialu wygląda jak bardzo poważna wpadka. W tej grupie jest jeszcze Uzbekistan oraz Kolumbia, które rozegrają swój mecz w nocy czasu polskiego.