Michał Karbownik znalazł się na liście życzeń Widzewa Łódź przed sezonem 2026/27. Jak ustaliły Meczyki.pl, powrót czterokrotnego reprezentanta Polski do Ekstraklasy jest jednak mało prawdopodobny, a to wynika z faktu rozbieżności finansowych.

Widzew rozważał transfer Karbownika

25-letni Michał Karbownik od dwóch sezonów występuje w Herthcie Berlin. W zakończonych rozgrywkach 2. Bundesligi rozegrał 26 spotkań i zebrał pozytywne recenzje za swoją dyspozycję w końcówce sezonu.

Kontrakt Polaka z niemieckim klubem wygasa wraz z końcem czerwca, dlatego Widzew Łódź próbował wykorzystać okazję i sprowadzić zawodnika bez kwoty odstępnego.

Według informacji portalu Meczyki.pl rozmowy były prowadzone, ale klub z Łodzi nie doszedł do porozumienia z piłkarzem w kwestii finansowej. Wymagania Karbownika okazały się zbyt wysokie.

Widzew szuka lewego obrońcy

Widzew potrzebuje wzmocnienia lewej strony defensywy po odejściu Samuela Kozlovsky’ego do Slovana Bratysława. Karbownik był jednym z kandydatów do zastąpienia Słowaka.

Łodzianie mają jednak także inne opcje. Do klubu prawdopodobnie wróci Dion Gallapeni, który ostatnie miesiące spędził na wypożyczeniu w Wiśle Płock. Wszystko wskazuje na to, że beniaminek Ekstraklasy nie zdecyduje się na jego wykup.

W kadrze pozostaje również Christopher Cheng, który w ostatnim czasie zmagał się z kontuzją.

Karbownik od lat poza Polską

Michał Karbownik opuścił Legię Warszawa w 2020 roku, przenosząc się do Brighton. Później był wypożyczany do Olympiakosu i Fortuny Duesseldorf, aż ostatecznie trafił do Herthy Berlin. Jego kariera nie ułożyła się tak harmonijnie, jak spodziewano się 6 lat temu.

W Legii współpracował z obecnym trenerem Widzewa Aleksandarem Vukoviciem, co dodatkowo podsyca spekulacje dotyczące możliwego transferu do Łodzi. Na ten moment wszystko wskazuje jednak na to, że powrót Karbownika do Ekstraklasy jest mało prawdopodobnym scenariuszem. Z drugie strony – być może to tylko element negocjacji obu stron, a porozumienie zostanie wypracowane.