Julian Alvarez po meczu Argentyny z Austrią otwarcie zasugerował, że chce zmienić klub jeszcze tego lata. Napastnik Atletico Madryt ma być zainteresowany przenosinami do Barcelony.
Alvarez mówi wprost o transferze
Julian Alvarez może stać się jednym z głównych bohaterów letniego okna transferowego. Po spotkaniu reprezentacji Argentyny z Austrią (2:0) na mundialu napastnik występujący na co dzień w Atletico Madryt zdecydował się na bardzo mocną deklarację dotyczącą swojej przyszłości.
Argentyna wygrała ten mecz 2:0, a najwięcej sportowo dał jej Lionel Messi, który mimo niewykorzystanego rzutu karnego zdobył dwie bramki. Alvarez również pojawił się na boisku, wchodząc z ławki rezerwowych w drugiej połowie. Po końcowym gwizdku większe znaczenie od samego występu miały jednak jego słowa wypowiedziane do mediów.
26-latek przyznał, że rozmawiał już z władzami Atletico Madryt i uważa, że najlepszym rozwiązaniem dla niego byłoby odejście. Podkreślił, że nie chce dłużej ukrywać swoich zamiarów, bo zależy mu na uczciwym postawieniu sprawy wobec klubu.
- Sprawdź wyniki Mistrzostw Świata
FC Barcelona czeka na rozwój sytuacji
Według informacji podawanych przez Fabrizio Romano priorytetem Alvareza pozostaje FC Barcelona. Napastnik miał już wcześniej dojść do porozumienia z mistrzem Hiszpanii, ale transakcję zatrzymały władze "Los Colchoneros"
Teraz temat może wrócić ze znacznie większą siłą. Publiczna deklaracja piłkarza zmienia dynamikę całej sprawy, bo stawia klub z Madrytu pod presją. Atletico musi zdecydować, czy będzie blokować odejście zawodnika, który otwarcie komunikuje chęć transferu, czy spróbuje wykorzystać sytuację do uzyskania bardzo wysokiej kwoty.
Dla Barcelony Alvarez byłby kandydatem do przejęcia roli lidera ataku po Robercie Lewandowskim. Argentyńczyk ma już ogromne doświadczenie z Premier League, LaLigi i reprezentacji, a do tego jest w wieku, który pozwala traktować go nie tylko jako rozwiązanie krótkoterminowe, ale również jako inwestycję na kilka kolejnych sezonów.
Sytuacja zapowiada się jako jedna z najważniejszych historii najbliższych tygodni. Słowa Alvareza trudno będzie zignorować, a jeśli Barcelona rzeczywiście będzie gotowa przejść do konkretów, Atletico może stanąć przed poważnym problemem.
Na razie jednak "Pająk", jak jest nazywany Julian Alvarez musi się skupić na dobrym występie z reprezentacją Argentyny na Mistrzostwach Świata. Po zwycięstwie nad Austrią podopieczni Lionela Scaloniego są liderem swojej grupy i już wiedzą że mają zapewniony awans do fazy pucharowej.
