W większości przypadków zapewne informacja o narodzinach dziecka piłkarza nie wzbudza aż takiego zainteresowania. Inaczej jest w przypadku Jeremy'ego Doku. Jego wyjazd z mistrzostw świata wzbudził ogromne kontrowersje, lecz teraz jest już po sprawie.

Szybciej niż zakładano

Jeremy Doku miał zostać ojcem z początkiem lipca, wstępnie datowano narodziny na drugi tydzień lipca. Wówczas odbędą się ćwierćfinały mistrzostw świata, lecz mimo wszystko Doku chciał być przy narodzinach. Jego ewentualny wyjazd wzbudził kontrowersje, lecz sprawa wyjaśniła się sama znacznie szybciej. Belgijska federacja przekazała, że skrzydłowy występujący na co dzień w Manchesterze City został ojcem. Piłkarz nie zagrał w meczu z Iranem ze względu na infekcję dróg oddechowych, ale tuż przed tą rywalizacją wyjechał.

Udał się bowiem do Londynu, ponieważ otrzymał informacje, że za moment powita swoje pierwsze dziecko. Za zgodą lekarza opuścił zgrupowanie, a teraz już cieszy się z narodzin. Poród przebiegł bez żadnych komplikacji, dzięki czemu piłkarz oraz jego partnerka powitali na świecie syna o imieniu Praise. Sytuacja rozwiązała się znacznie szybciej niż przypuszczano, a wedle przekazanych informacji zawodnik wróci do drużyny już we wtorkowy wieczór.

O co tyle krzyku?

Tak jak wspomniano, raczej nieczęsto tak żywo relacjonuje się narodziny dziecka piłkarza. Są to prywatne sprawy, którymi dzielą się sami rodzice. Jednak sprawa Doku przybrała miano sporej kontrowersji, lecz to przede wszystkim za sprawą jednej dziennikarki "L’Equipe" - France Pierron. W dość dosadny sposób wyraziła swoje oburzenie w temacie ewentualnego wyjazdu piłkarza. Podkreślała, że mundial to marzenie wielu, a udział ojca przy porodzie jest znikomy.

Później Pierron wydała oświadczenie, prostując sprawę, lecz jej wypowiedź sprawiła, że spłynęła na nią spora fala krytyki. Cała sprawa przybrała niepotrzebny rozgłos, ale na szczęście na ten moment zakończyła się pomyślnie dla obu stron. Choć patrząc na wyniki reprezentacji Belgii, można mieć wątpliwości. Mimo wszystko raczej kadra nie powinna napotkać problemów z wyjściem z grupy, a na ostatnie starcie z Nową Zelandią będzie już dostępny świeży tata - Jeremy Doku.

# GRUPA G
M
BZ
BS
RB
P
2
4
2
+2
4
2
2
2
0
2
2
1
1
0
2
2
3
5
-2
1