Od pewnego czasu wiadomo, że Jakub Słomka dołączył do Fight Mode, czyli nowej federacji walk na gołe pięści. Zdaje się, że poprzedni pracodawcy, czyli Gromda nie mogą jednak znieść tego faktu, publikując rozmaite przytyki w stronę byłego zawodnika. Trudno te treści nazwać bowiem przypadkiem.

Gromda nie odpuszcza

Jakiś czas temu donosiliśmy, że Denis Załęcki ma pretensje do szefa Gromdy o to, że zdecydował się na pozwanie Jakuba Słomki po tym, jak ten przeszedł do Fight Mode. Przyznał on, że osoby, które siedziały w więzieniu, powinny trzymać fason i być honorowymi, a nie działać w taki sposób.

Szef Gromdy nie wziął chyba sobie tego do serca i wciąż publikuje bardzo wymowne posty na social mediach federacji. W ostatnim z nich znalazło się zdjęcie Don Diego trzymającego plastikową słomkę opisane następującym opisem:

Smacznej kawusi z mistrzuniem DON DIEGO na dobre rozpoczęcie dnia. Na zdrówko pyszny, wyciskany sok z hiszpańskich pomarańczy i grejpfrutów... tylko na ch... ta słomka? GROMDA Trip u najlepszego fightera walk na gołe pięści i niekwestionowanego mistrza GROMDY. Na chłodno, ale konkretnie po walce. Masa nowości, masa ciekawostek i na deser wyjaśnienie paru cwaniaczków.

Jak widać, federacja nie odpuści tak łatwo byłemu zawodnikowi. Niektórzy fani piszą, że mają mieszane uczucia względem tego, że w podszczypywaniu Słomki udział bierze Don Diego.