Polscy kibice żyją obecnie barażami reprezentacji do mistrzostw świata. W tzw. międzyczasie kolejne powody do dumy daje jednak kobiecy futbol - a konkretniej Ewa Pajor, która w barwach Barcelony znów zapisała się w historii podczas kobiecego El Clasico.

Ewa Pajor pisze swoją historię

Przerwa reprezentacyjna w męskim futbolu nie oznacza braku emocji na europejskich boiskach. W środę 25 marca rozegrano pierwsze mecze ćwierćfinałowe kobiecej Ligi Mistrzyń, a jednym z najciekawszych starć było El Clasico.

Real Madryt podejmował na własnym stadionie Barcelonę Femeni, w której składzie nie mogło zabraknąć Ewy Pajor. Faworytki nie zawiodły i rozbiły rywalki na wyjeździe aż 6:2.

Reprezentantka Polski miała w tym spotkaniu ogromny wkład. Już w 6. minucie otworzyła wynik meczu, dobijając piłkę do pustej bramki, a w drugiej połowie, w 57. minucie, dołożyła drugie trafienie, tym razem wykańczając sam na sam. Oprócz Pajor na listę strzelczyń wpisały się także: Esmee Brugts, Irene Paredes, Vicky Lopez oraz Alexia Putellas. Po stronie Realu dublet zanotowała Linda Caicedo. Awans wydaje się przesądzony.

Historyczny wynik Polki

Dublet w takim meczu to jedno, ale liczby Pajor robią jeszcze większe wrażenie. Dzięki tym trafieniom Polka ma już na swoim koncie 13 goli w starciach z Realem Madryt. To oznacza, że jest obecnie najskuteczniejszą zawodniczką w historii kobiecego El Clasico. Identycznym dorobkiem może pochwalić się jedynie jej klubowa koleżanka Alexia Putellas. Co jeszcze istotniejsze, obie mają na koncie więcej trafien w El Clasico niż... cały Real razem wzięty.

Ewa Pajor, podobnie jak Robert Lewandowski, zapisuje piękną kartę w historii "Dumy Katalonii" w meczach z odwiecznym rywalem. Dla porównania, kapitan reprezentacji Polski też ma spory wpływ na wyniki Barcelony w tych starciach. Zdobył do tej pory sześć bramek przeciwko Realowi Madryt, licząc te dla "Barcy". Lewandowski będzie miał jeszcze okazję poprawić ten wynik — kolejne ligowe El Clasico zaplanowano na 10 maja.