Emiliano Martinez znalazł się wysoko na liście życzeń Juventusu. Według Matteo Moretto i Fabrizio Romano turyńczycy traktują Argentyńczyka jako pierwszy wybór do obsady bramki i pozostają w stałym kontakcie z jego otoczeniem.

Juventus chce Emiliano Martíneza

Emiliano Martínez może latem zmienić klub. Zainteresowanie bramkarzem Aston Villi wykazuje Juventus, który szuka mocnego nazwiska między słupkami. Według Matteo Moretto władze turyńskiego klubu utrzymują stały kontakt z zawodnikiem lub jego przedstawicielami. Rozmowy dotyczą przede wszystkim warunków indywidualnych. Martinez ma być dla Juventusu pierwszym wyborem na pozycję bramkarza.

Temat potwierdza również Fabrizio Romano. Włoski dziennikarz zaznacza jednak, że ewentualna operacja wymagałaby wysokiego kontraktu dla Argentyńczyka.

Zainteresowanie Martinezem nie wzięło się znikąd. Juventus wcześniej analizował możliwość sprowadzenia Alissona, ale ten kierunek upadł. Dlatego klub z Turynu skierował uwagę na bramkarza Aston Villi.

To ruch ambitny, ale trudny finansowo. Martinez ma mocną pozycję w Birmingham, długi kontrakt i status jednego z najbardziej rozpoznawalnych bramkarzy świata.

Argentyńczyk trafił do Aston Villi w 2020 roku z Arsenalu. W poprzednim sezonie rozegrał 44 mecze i 14 razy zachował czyste konto. Miał spory wkład w wywalczenie przez klub Ligi Europy, gdzie "The Villans" pokonali w wielkim finale Freiburg 3:0.

Łącznie 33-latek w barwach klubu z Birmingham wystąpił 256 razy, notując 80 czystych kont. Jego obecna umowa obowiązuje do 30 czerwca 2029 roku, więc Aston Villa nie znajduje się pod presją sprzedaży.

Transfer możliwy, ale nie prosty

Na ten moment nie ma jeszcze informacji o porozumieniu między klubami. Najbardziej zaawansowany wydaje się kontakt Juventusu z otoczeniem zawodnika.

Dla turyńczyków Martinez byłby transferem z najwyższej półki: doświadczony, ograny w Premier League, mistrz świata z Argentyną i bramkarz gotowy od razu wejść do podstawowego składu. W poprzednim sezonie pierwszym wyborem w bramce trenera Luciano Spallettiego był Michele di Gregorio. Aczkolwiek wyniki Juventusu przy takiej a nie innej dyspozycji Włocha w bramce nie były zbyt dobre.

Problemem pozostają pieniądze. Długi kontrakt z Aston Villą i oczekiwania samego zawodnika sprawiają, że Juventus musiałby przygotować kosztowną operację. Na razie to poważne zainteresowanie, ale jeszcze nie finalizacja transferu.