Lech Poznań kontynuuje ofensywę transferową przed startem sezonu 2026/27. Mistrzowie Polski oficjalnie ogłosili pozyskanie Terry'ego Yegbe z FC Metz. Według naszych informacji za reprezentanta Ghany zapłacili około 3 mln euro. Jednocześnie coraz bliżej odejścia z Bułgarskiej jest Kornel Lisman.
Następca Milicia?
Lech od kilku tygodni pracował nad sprowadzeniem 24-letniego środkowego obrońcy. Terry Yegbe ostatni sezon spędził we francuskim FC Metz, z którym spadł z Ligue 1, ale mimo tego Poznaniacy zdecydowali się zainwestować w defensora.
Ghańczyk podpisał kontrakt obowiązujący do czerwca 2030 roku. Wszystko wskazuje na to, że ma zostać następcą Antonio Milicia, który wciąż nie porozumiał się z klubem w sprawie nowej umowy i jest coraz bliżej odejścia.
– Pozyskujemy środkowego obrońcę o świetnych warunkach fizycznych. Terry jest bardzo silny, szybki, dynamiczny, a do tego lewonożny. Liczymy, że będzie dla nas dużym wzmocnieniem – powiedział na klubowej stronie dyrektor sportowy Lecha Tomasz Rząsa.
Sam zawodnik nie ukrywał zadowolenia z transferu.
Lech to wielki klub, który zawsze chce wygrywać. Widziałem atmosferę tworzoną przez kibiców i zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Chcę zdobywać tutaj trofea i cały czas się rozwijać.
Transferowa ofensywa trwa
To już czwarty letni transfer Lecha. Wcześniej klub wykupił Luisa Palmę oraz sprowadził Mateusza Lisa i Allahyara Sayyadmanesha.
Poznaniacy intensywnie wzmacniają kadrę przed walką o obronę mistrzostwa Polski oraz eliminacjami Ligi Mistrzów. Lech rozpocznie nowy sezon już 16 lipca meczem o Superpuchar Polski z Górnikiem Zabrze.
Lisman coraz bliżej Serie A
Równolegle Lech finalizuje jeden z najbardziej zaskakujących transferów wychodzących tego lata. Wszystko wskazuje na to, że Kornel Lisman przeniesie się do Venezii.
Jak informują włoskie media, między klubami osiągnięto już ustne porozumienie. Kwota transferu ma wynieść około 2 mln euro, co byłoby bardzo korzystną sprzedażą dla Lecha.
20-letni skrzydłowy w minionym sezonie nie odgrywał większej roli w zespole Nielsa Frederiksena. Rozegrał 20 spotkań, zdobył jedną bramkę i zaliczył jedną asystę. Mimo niewielkiej liczby minut zwrócił na siebie uwagę beniaminka Serie A, który jest bliski dopięcia transferu.
