Jan Ziółkowski znalazł się w centrum transferowych spekulacji. Według informacji płynących z Włoch do AS Romy miało wpłynąć pierwsze konkretne zainteresowanie reprezentantem Polski, a temat jego przyszłości może wkrótce nabrać rozpędu.

Nottingham Forest rusza po reprezentanta Polski

Od kilku miesięcy Jan Ziółkowski znajduje się na radarach klubów z Premier League. Wcześniej media informowały o zainteresowaniu ze strony Bournemouth, Brighton czy West Hamu, a teraz do grona zainteresowanych dołączyło Nottingham Forest.

Według informacji przekazanych przez włoski portal Siamolaroma.it przedstawiciele angielskiego klubu mieli wyrazić zainteresowanie pozyskaniem polskiego defensora i przedstawić słowną propozycję opiewającą na około 15 milionów euro wraz z bonusami.

Roma nie była jednak usatysfakcjonowana taką kwotą. Włoski klub uważa, że jeden z najbardziej utalentowanych polskich stoperów jest wart więcej i oczekuje za niego około 20 milionów euro. Jednocześnie różnica pomiędzy stanowiskami obu stron nie jest na tyle duża, by całkowicie przekreślać możliwość przeprowadzenia transferu.


 

Roma liczy na duży zarobek

Ziółkowski trafił do Rzymu z Legii Warszawa przed obecnym sezonem za około 6,6 miliona euro. Transfer ten spowodował, że Polscy kibice na bieżąco zaczęli analizowali wyniki Romy zarówno w Serie A, jak i na arenie międzynarodowej. Na razie jednak jego pierwsze miesiące w stolicy Włoch nie należą do udanych.

Co prawda barwach Romy 20-latek zanotował już występy zarówno w Serie A, jak i europejskich pucharach, ale jego bilans jest mierny. Ziółkowski na razie spędził na boisku tylko nieco ponad 700 minut, co się przełożyło na 23 występy, i jednego gola. Ten był akurat dość ważny, bo zapewnił wówczas drużynie remis z Panathinaikosem w fazie ligowej Ligi Europy.

Trener "Giallorossi" Gian Piero Gasperini wydaje się nie być wielkim fanem talentu Jana Ziółkowskiego. Kilkukrotnie zdarzyło mu się co prawda wystawiać Polaka w pierwszym składzie, ale ten tylko raz rozegrał pełne 90. minut. Często też zdarzały się też tzw. "wędki" z jego udziałem. Tak było chociażby w ostatnim meczu ligowym z Hellasem, gdzie Ziółkowski pojawił się na boisku tuż po przerwie, a został zmieniony w 73. minucie.

Włoskie media od kilku tygodni sugerują, że Roma może rozważyć sprzedaż młodego obrońcy, jeśli na stole pojawi się oferta spełniająca jej oczekiwania finansowe. Klub potrzebuje wpływów z transferów, a Polak należy do grona zawodników, na których można zarobić najwięcej.

Jeżeli Nottingham Forest zdecyduje się podnieść swoją propozycję do poziomu oczekiwanego przez rzymian, transfer może nabrać tempa jeszcze przed startem nowego sezonu. Dodatkowo na ewentualnej sprzedaży skorzystałaby również Legia Warszawa, która zagwarantowała sobie procent od kolejnego transferu zawodnika.