Dla Conora McGregora walka z Maxem Hollowayem będzie powrotem do klatki po kilkuletniej przerwie. Przy okazji tego wydarzenia Irlandczyk ponownie znalazł się w centrum zainteresowania mediów. W niedawnym wywiadzie nawiązał do swojego byłego rywala, Khabiba Nurmagomedova, twierdząc, że nie osiągnął on nic w sporcie jakim jest MMA.

Conor McGregor o Khabibie: "On nic nie osiągnął w tym sporcie"

McGregor i Nurmagomedov stoczyli w 2018 jedną z najgłośniejszych walk w historii MMA. Zakończyła się ona zwycięstwem Rosjanina przez poddanie w czwartej rundzie, natomiast po zakończeniu starcia doszło do ogromnej awantury z udziałem obu narożników i samych zawodników.

Irlandczyk często w wywiadach wypowiada się na temat Khabiba, mimo, że ten zakończył karierę już blisko 6 lat temu. Teraz postanowił stwierdzić, że niepokonany mistrz wagi lekkiej w latach 2018-2020 nie osiągnął nic w MMA.

Ten gość nie osiągnął nic w tym sporcie. Miał 13 walk w UFC, tylko tyle (...) walka ze mną... Dopiero co zszedłem z jachtu, robiłem kiepskie rzeczy na jachcie. Imprezowałem, ciężko. Byłem myślami w sądzie. Nie walczyłem dwa lata. Byłem po zarobieniu 200 milionów. Wróciłem i zawalczyłem z tym piep...nym gościem. Zrobiłem z nim cztery rundy ze złamanym palcem, na pewno widziałem się w serialu Netflixa. Połamałem stopę trzy tygodnie przed walką. Ten gość jest nikim. Nie ma go.

Dziennikarz próbował jednak polemizować z Irlandczykiem, przypominając, że Khabib jest niepokonany. Na to jednak, Conor również znalazł odpowiedź, która pasowała do jego tezy.

Pierwsza połowa jego kariery to była walka na imprezach jego ojca pośrodku niczego. (...) On miał rekord 12-0, jego rywale mieli 0-0.

I to jest prawda, jednak nie można zaprzeczyć temu, że po przejściu do UFC Nurmagomedov mierzył się już ze znacznie lepszymi przeciwnikami i wciąż pozostał absolutnym dominatorem do samego końca swojej kariery.