Reprezentacja Chorwacji pokonała Ghanę 2:1 i zapewniła sobie awans do 1/16 finału mistrzostw świata 2026. O drugie miejsce w grupie L podopieczni Zlatko Dalicia walczyli do samego końca, a zwycięskiego gola zdobyli niespełna dziesięć minut przed końcem spotkania. Grupę wygrała Anglia, która bez większych problemów ograła Panamę 2:0, strzelając gole po przerwie.
Chorwaci odpowiedzieli w końcówce
Spotkanie przez długi czas nie zachwycało tempem. Pierwszą naprawdę groźną sytuację stworzyła Chorwacja, gdy Nikola Vlasić trafił w słupek. Kilka minut później piłkarze z Bałkanów domagali się rzutu karnego po starciu z Ante Budimirem, jednak arbiter nie dopatrzył się przewinienia.
Wynik został otwarty w 31. minucie. Petar Sučić zdecydował się na uderzenie z dystansu, a piłka po drodze przeleciała między nogami jednego z obrońców Ghany i wpadła do siatki.
Po przerwie długo niewiele się działo, ale końcówka wynagrodziła kibicom wcześniejszy brak emocji. W 73. minucie po analizie VAR uznana została bramka Derricka Luckassena, który doprowadził do remisu.
Chorwaci błyskawicznie ruszyli do ataku. Najpierw Benjamin Asare świetnie obronił strzał Mario Pašalicia, ale po chwili nie miał już szans. Po dośrodkowaniu Luki Modricia z rzutu rożnego Nikola Vlasić głową zdobył zwycięskiego gola. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki.
Wygrana 2:1 dała Chorwacji drugie miejsce w grupie L. W 1/16 finału zespół Zlatko Dalicia zmierzy się z Portugalią.
Anglia przypieczętowała pierwsze miejsce
Anglicy długo nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę Panamy. Choć podopieczni Thomasa Tuchela przeważali od pierwszych minut, brakowało im tempa i dokładności w ataku.
Najgroźniejszą sytuację przed przerwą stworzyli natomiast Panamczycy, gdy Jose Luis Rodriguez uciekł obrońcom, lecz Jordan Pickford uratował swój zespół.
- Sprawdzaj wyniki live
Po zmianie stron Anglia w końcu wykorzystała swoją przewagę. W 67. minucie Jude Bellingham najlepiej odnalazł się po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i otworzył wynik spotkania.
Zaledwie pięć minut później pomocnik Realu Madryt zanotował asystę, a Harry Kane podwyższył prowadzenie na 2:0.
Kapitan reprezentacji Anglii zdobył tym samym swoją 11. bramkę na mistrzostwach świata, zostając samodzielnym rekordzistą w historii kadry i wyprzedzając Gary'ego Linekera.
Anglia zakończyła fazę grupową na pierwszym miejscu z siedmioma punktami. Chorwacja zajęła drugą lokatę i również zagra w fazie pucharowej. Ghana zakończyła zmagania na trzeciej pozycji, natomiast Panama po trzech porażkach pożegnała się z turniejem bez zdobytego punktu i bez strzelonego gola.
