Reprezentacja Brazylii pewnie zakończyła rywalizację w grupie C mistrzostw świata. Zespół Carlo Ancelottiego pokonał Szkocję 3:0 i z dużą kontrolą przypieczętował pierwsze miejsce w tabeli. Do fazy pucharowej awansowało również Maroko, które po emocjonującym meczu wygrało z Haiti 4:2. Szkoci muszą czekać…

Festiwal błędów Szkotów

Szkocja potrzebowała niemal perfekcyjnego występu w defensywie, by myśleć o sprawieniu niespodzianki. Tymczasem już od pierwszych minut popełniała błędy, które Brazylijczycy bezlitośnie wykorzystywali.

Już w 7. minucie Scott McKenna stracił piłkę tuż przed własnym polem karnym. Vinicius Junior natychmiast przejął futbolówkę i bez problemu pokonał Angusa Gunna.

Kilka minut później skrzydłowy Realu Madryt ponownie trafił do siatki, znów po koszmarnym błędzie szkockiej defensywy, tym razem Jacka Hendry'ego. Po analizie VAR gol nie został jednak uznany z powodu faulu Viniciusa. Na VAR pracował m.in. Tomasz Kwiatkowski.

Vinicius przypieczętował zwycięstwo

Brazylia cierpliwie czekała na kolejne pomyłki rywali i doczekała się jeszcze przed przerwą. W doliczonym czasie gry Angus Gunn fatalnie minął się z piłką po dośrodkowaniu Bruno Guimaraesa, a Vinicius Junior z bliska zdobył swoją drugą bramkę w meczu. W klasyfikacji strzelców MŚ 2026 piłkarz Realu ma już 4 trafienia.

Po zmianie stron emocji było już zdecydowanie mniej. Canarinhos całkowicie kontrolowali przebieg spotkania i nie pozwalali Szkotom na stworzenie groźniejszych sytuacji.

Wynik ustalił Matheus Cunha, który wykorzystał kapitalną indywidualną akcję Bruno Guimaraesa. Pomocnik Newcastle zwabił do siebie kilku obrońców, a następnie idealnie wyłożył piłkę koledze, który dopełnił formalności. W końcówce meczu na placu gry pojawił się również Neymar.

Maroko odrobiło straty i pewnie awansowało

Drugie miejsce w grupie C wywalczyło Maroko, które pokonało Haiti 4:2.

Spotkanie rozpoczęło się sensacyjnie. Już po dziesięciu minutach Jassine Bounou niefortunnie przeciął dośrodkowanie i skierował piłkę do własnej bramki. Było to pierwsze trafienie Haiti na mundialu od... 1974 roku.

Marokańczycy długo bili głową w mur, a świetnie spisywał się doświadczony Johny Placide. W końcu jednak wyrównał Achraf Hakimi, wykorzystując zamieszanie w polu karnym.

Haitańczycy jeszcze raz zaskoczyli faworyta. Isidor strzelił jedną z najpiękniejszych bramek tego turnieju.

Odpowiedź przyszła błyskawicznie. Jeszcze przed przerwą Ismael Saibari doprowadził do stanu 2:2.

Zmiennicy rozstrzygnęli mecz

Po zmianie stron Maroko coraz mocniej naciskało, a kluczową rolę odegrali rezerwowi.

Najpierw po rzucie rożnym na listę strzelców wpisał się Soufiane Rahimi, który chwilę wcześniej pojawił się na murawie. Kilka minut później ten sam zawodnik świetnie ograł Carlensa Arcusa i dograł piłkę do Gessime'a Yassine'a, który ustalił wynik na 4:2.

Maroko zakończyło fazę grupową z siedmioma punktami i awansowało do 1/16 finału z drugiego miejsca, mając gorszy bilans bramkowy niż Brazylia. W walce o awans do kolejnej rundy zmierzy się ze zwycięzcą grupy F. Szkocja z 3 pkt na koncie i bilansem bramek minus 3 nie jest w zbyt dobrej sytuacji, ale musi czekać na rozstrzygnięcia w innych grupach.

# GRUPA C
M
BZ
BS
RB
P
3
7
1
+6
7
3
6
3
+3
7
3
1
4
-3
3
3
2
8
-6
0