Bernardo Silva kończy swoją długą i piękną historię w barwach Manchesteru City. Od dłuższego czasu fani zastanawiają się, gdzie trafi doświadczony zawodnik. Jak sam przyznał w wywiadzie dla "Canal 11", na ten moment nie wróci do Benfiki Lizbona, gdzie zaczynał karierę.

Benfica? Nie teraz

Jak dobrze wiemy, Bernardo Silva po zakończonym sezonie odejdzie z Manchesteru City. Bez wątpienia jest jedną z twarzy drużyny od lat prowadzonej przez Pepa Guardiolę, jednak wszystko ma kiedyś swój koniec. W kwietniu piłkarz oficjalnie ogłosił, że dziewięcioletnia przygoda na Etihad Stadium zakończy się dokładnie 30 czerwca. 31-latek nadal jest w ścisłej czołówce pomocników, dlatego wiele klubów rozpoczęło walkę o jego podpis.

W portugalskich mediach pojawiło się natomiast sporo spekulacji, że Bernardo mógłby powrócić do klubu, w którym wszystko się zaczęło. Mowa oczywiście o Benfice Lizbona, która aktualnie jest na trzeciej pozycji w tabeli Ligi Portugal i na tę chwilę nie ma prawa gry w Lidze Mistrzów. Niemniej pomocnik zabrał głos w tej sprawie i w wywiadzie dla "Canal 11" dał jasno do zrozumienia, co myśli o takim transferze.

Chciałbym wrócić, ale nie teraz, w innym momencie. Wtedy kiedy będę chciał, to nie wiem czy klub będzie zainteresowany, żeby mnie pozyskać. Były kontakty w celu sprawdzenia zainteresowania.

FC Barcelona, a może Juventus?

Piłkarz w tym samym wywiadzie postawił sprawę jasno. Chce on mieć jasność, gdzie będzie grał, jeszcze przed mistrzostwami świata. To przede wszystkim dlatego, aby móc z czystą głową skupić się na walce z reprezentacją Portugalii, która na papierze prezentuje się znakomicie. Bernardo Silva wzbudza bardzo duże zainteresowanie największych marek w Europie.

FC Barcelona to temat numer jeden, choć według ostatnich doniesień w grę włączył się także Juventus. Włoskie media informują o lukratywnej ofercie ze strony "Starej Damy", choć oczywiście na ten moment nie poznamy decyzji Portugalczyka. Silva w aktualnym sezonie zagrał w aż 50 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Łącznie podczas całej swojej przygody w barwach "The Citizens" zgromadził aż 457 spotkań na koncie. Z Manchesterem City wygrał m.in. sześć mistrzostw Anglii, a także upragnioną Ligę Mistrzów.