Reprezentacje Belgii i Egiptu zapewniły sobie awans do 1/16 finału mistrzostw świata. „Czerwone Diabły” rozbiły Nową Zelandię 5:1 i dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu wyprzedziły w tabeli Egipcjan, którzy zremisowali z Iranem 1:1. Końcówka tego drugiego meczu wprawiła oglądających w mocniejsze bicie serca, a w roli głównej wystąpił Szymon Marciniak.

Dobry początek Egiptu

Spotkanie Egiptu z Iranem rozpoczęło się znakomicie dla "Faraonów". Już w 5. minucie po akcji Mohameda Salaha i fatalnym błędzie Alirezy Beiranvanda prowadzenie gospodarzom dał Mahmoud Saber.

Iran błyskawicznie mógł odpowiedzieć. Szymon Marciniak podyktował rzut karny po faulu na Mehdim Taremim, jednak napastnik nie wykorzystał jedenastki. Mostafa Shobeir wyczuł jego intencje i obronił strzał.

Kilka minut później Irańczycy doprowadzili jednak do remisu. Po interwencji egipskiego bramkarza piłkę do siatki z ostrego kąta skierował Ramin Rezaeian.

Po przerwie tempo spotkania wyraźnie spadło. Egipcjanie stracili dodatkowo Mohameda Salaha, który już w 57. minucie opuścił boisko z urazem uda. Iran długo nie potrafił stworzyć większego zagrożenia, a dramatyczna końcówka przyniosła ogromne emocje.

Marciniak anulował gola Iranu

Shoja Khalilzadeh po ogromnym zamieszaniu w polu karnym trafił do siatki, jednak po analizie VAR Marciniak anulował gola z powodu minimalnego spalonego. Co ciekawe, na pierwszy rzut oka można było sądzić, że ofsajdu nie było, bo jeden z obrońców był wyraźnie bliżej bramki. Sęk w tym, że wyżej był bramkarz, więc linie spalonego, zgodnie z przepisami, wyznaczał przedostatni zawodnik. O ofsajdzie przesądziły zresztą centymetry…

To nie koniec szalonej końcówki w doliczonym czasie. Chwilę później Irańczycy trafili jeszcze w poprzeczkę! Egipt dwa razy miał furę szczęścia.

Belgia rozbiła Nową Zelandię

Belgowie od początku dominowali w starciu z Nową Zelandią. Po kilku niewykorzystanych okazjach prowadzenie dał Leandro Trossard, który wykorzystał zamieszanie po rzucie rożnym.

Po zmianie stron skrzydłowy Arsenalu ponownie wpisał się na listę strzelców, a chwilę później efektownym uderzeniem wynik podwyższył Kevin De Bruyne. Selekcjoner Rudi Garcia szybko zdecydował się oszczędzać swoich liderów, ale nawet po ich zejściu Belgowie nie zwolnili.

Nowozelandczycy zdobyli honorową bramkę za sprawą Elijaha Justa, jednak odpowiedź faworytów była natychmiastowa. Romelu Lukaku wykorzystał dośrodkowanie Nicolasa Raskina, a w doliczonym czasie gry wynik na 5:1 ustalił Alexis Saelemaekers.

Belgia zakończyła fazę grupową z pięcioma punktami i dzięki lepszemu bilansowi bramek wyprzedziła Egipt, również mający pięć "oczek". Iran z trzema remisami zajął trzecie miejsce i musi czekać na rozstrzygnięcia w innych grupach, natomiast Nowa Zelandia po zdobyciu zaledwie jednego punktu pożegnała się z turniejem.

# GRUPA G
M
BZ
BS
RB
P
3
6
2
+4
5
3
5
3
+2
5
3
3
3
0
3
3
4
10
-6
1