To już oficjalne. Fluminense ogłosiło powrót Thiago Silvy. 41-letni obrońca ponownie założy koszulkę Tricolor, rozpoczynając trzeci etap swojej kariery w klubie z Rio de Janeiro. Nowa umowa będzie obowiązywać do końca 2026 roku.
Kolejny powrót klubowej legendy
Thiago Silva jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych wychowanków akademii Xerém. Po odejściu z Fluminense w 2008 roku zbudował imponującą karierę w Europie, reprezentując barwy takich klubów jak AC Milan, Paris Saint-Germain, Chelsea czy ostatnio FC Porto.
Przez lata stał się jednym z najlepszych środkowych obrońców swojego pokolenia, zdobywając liczne trofea i pełniąc funkcję kapitana reprezentacji Brazylii.
Krótki pobyt w Portugalii
Doświadczony stoper wrócił do Fluminense po zakończeniu przygody z Chelsea w 2024 roku. Odegrał wówczas ważną rolę zarówno na boisku, jak i poza nim, będąc jednym z liderów szatni i mentorem dla młodszych zawodników.
- Sprawdzaj wyniki live
Pod koniec 2025 roku zdecydował się jednak na rozstanie z klubem. Jak informowano, wpływ na tę decyzję miały przede wszystkim względy rodzinne. Thiago Silva przeniósł się do FC Porto, gdzie spędził jeden sezon, po czym został wolnym zawodnikiem. W barwach klubu z Estadio do Dragao miał okazję dzielić szatnię z trójką Polaków – Oskarem Pietuszewskim, Janem Bednarkiem i Jakubem Kiwiorem. Dwaj ostatni rywalizowali z nim o miejsce w defensywie.
Nie brakowało opinii, że Silva wybrał grę w ekipie „Smoków”, bo liczył na powołanie Carlo Ancelottiego na mundial. To się jednak nie udało.
Fluminense liczy na doświadczenie
Władze Fluminense nie ukrywają, że liczą na ogromne doświadczenie i przywództwo 41-latka. Klub uważa, że obecność tak utytułowanego zawodnika może pomóc drużynie w walce o najważniejsze cele w drugiej części sezonu.
Thiago Silva ma być nie tylko wzmocnieniem defensywy, ale również jednym z liderów zespołu, który wniesie do szatni spokój i zwycięską mentalność.
Powrót obrońcy wywołał ogromny entuzjazm wśród kibiców Tricolor. Thiago Silva od lat pozostaje symbolem silnej więzi między zawodnikiem a klubem, a jego kolejne pojawienie się na Laranjeiras jest postrzegane jako rozpoczęcie następnego ważnego rozdziału w historii Fluminense, mimo zaawansowanego wieku piłkarza.
