Po walce finałowej Młócki 2 podczas Prime MMA 15 przyszedł moment na pierwsze starcie trzech zawodników. W pojedynku 1vs1vs1 wystąpili Olaf "Farrley" Kasprzyk, Bartosz "Barti" Karolak i Damian "Versacz" Surmaj. Kto okazał się najlepszy?

Versacz ciągle fauluje - W końcu otrzymał konsekwencje

Farrley, Barti i Versacz zmierzyli się w starciu trzech na Prime MMA 15. Według kursów to drugi z nich miał największe szansę na zwycięstwo, jednak we freakach wszystko jest możliwe. Była to pierwsza walka na zasadach trójkąta bermudzkiego. Zawodnicy walczyli dwójkami i zmieniali się po minucie.

Najpierw Farrley stanął do starcia z Bartim, którego zalał całą salwą ciosów. Po chwili obydwoje dawali z siebie wszystko. Następnie Versacz pojedynkował się z Karolakiem. Po tym duecie Farrley wrócił mierząc się z Surmajem.

Versacz dostał też ostrzeżenie za uderzenie Farrleya z główki. W kolejnym zestawieniu z tym samym zawodnikiem uderzył go łokciem, co skończyło się odjęciem dwóch punktów. Po całej serii zmian w końcu odpadł jeden z walczących i był nim Versacz, który po raz kolejny faulował.

Ostateczne rozstrzygnięcie - Farrley lepszy

W finalnym rozstrzygnięciu zmierzył się najbardziej i najmniej obstawiany na zwycięzcę. Choć Barti i Farrley wymieniali masę silnych ciosów, to przyszedł w końcu czas na spokojniejszą walkę ze względu na zmęczenie. Z powodu tego tempa widownia zaczęła gwizdać.

Ostatecznie Farrley mimo ogromnie rozbitej twarzy pokonał Bartiego po 10 minutach walki we dwoje przez techniczny nokaut!