Reprezentacja USA awansowała do 1/8 finału mistrzostw świata 2026. Współgospodarze turnieju pokonali Bośnię i Hercegowinę 2:0, choć od 61. minuty musieli radzić sobie w osłabieniu po czerwonej kartce dla Folarina Baloguna.

Balogun otworzył wynik tuż przed przerwą

Po dwóch zwycięstwach w fazie grupowej z Paragwajem (4:1) i Australią (2:0) reprezentacja USA zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie. W 1/16 finału czekała ją konfrontacja z Bośnią i Hercegowiną, która wcześniej wyeliminowała w barażach Włochów, a w grupie zajęła 3. miejsce, za plecami Szwajcarii i Kanady.

Spotkanie od początku toczyło się pod dyktando gospodarzy, choć długo brakowało im skuteczności. Najpierw dobrą okazję zmarnował Folarin Balogun, a chwilę później Nikola Vasilj zdołał wybronić groźne dośrodkowania Malika Tillmana.

W 31. minucie Balogun wprawdzie trafił do siatki, lecz gol nie został uznany z powodu spalonego. Napastnik dopiął jednak swego tuż przed przerwą. W 45. minucie wykorzystał błąd bośniackiej defensywy i pewnym strzałem dał USA prowadzenie 1:0. Kilkadziesiąt sekund później był bliski dubletu, ale jego uderzenie zatrzymało się na poprzeczce.

Czerwona kartka nie zatrzymała Amerykanów

Po zmianie stron Bośnia i Hercegowina otrzymała niespodziewaną szansę. W 61. minucie Balogun został ukarany czerwoną kartką po analizie VAR za niebezpieczne wejście w Tarika Muharemovicia. Amerykanie przez ostatnie pół godziny musieli grać w dziesiątkę.

Mimo przewagi liczebnej piłkarze z Bałkanów nie potrafili przejąć inicjatywy. Ich akcjom brakowało tempa i konkretów, a defensywa USA nie miała większych problemów z odpieraniem ataków rywali.

Tillman przypieczętował awans USA

Bośniacy nie wykorzystali gry z przewagą jednego zawodnika, a w końcówce sami zostali skarceni. W 82. minucie Malik Tillman popisał się kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego. Nikola Vasilj zdołał dotknąć piłki, ale nie był w stanie zapobiec utracie drugiego gola.

Do końca meczu Bośnia i Hercegowina próbowała jeszcze zdobyć bramkę kontaktową, jednak Matt Freese zachował czyste konto, a minimalnie niecelne strzały Kerima Alajbegovicia i Ermina Mahmicia nie zmieniły już losów spotkania.

Stanu Zjednoczone wygrały 2:0 i awansowały do 1/8 finału mundialu, gdzie zmierzą się z Belgią. „Czerwone Diabły” po szalonym meczu pokonały Senegal 3:2.

W spotkaniu, którego stawką będzie ćwierćfinał Mauricio Pochettino będzie jednak musiał radzić sobie bez Baloguna, który pauzuje za czerwoną kartkę.