Jake Pollard jest obiektem wielu drwin w internecie. Wszystko to przez jego seryjne porażki. W 124 zawodowych pojedynkach przegrał 122 razy, jednak nie zamiaru kończyć kariery.

Niebywały rekord - wygrał tylko raz

Pollard walki zawodowe rozpoczął w październiku 2018 roku. Od tamtej pory regularnie pojawia się w ringu i ma na swoim koncie 124 pojedynki. Stał się jednak obiektem żartów, gdyż wygrał zaledwie raz. "Historyczne" starcie stoczył 15 lipca 2023 roku z Louisem Smithsonem. 34-latek w rozmowie z "The Sun" przyznał, że kocha to, co robi, a dzięki boksowi nie musi chodzić do pracy.

Nigdy nie rozumiałem powiedzenia: 'Znajdź pracę, którą kochasz, a nigdy w życiu nie będziesz pracował", dopóki nie zacząłem uprawiać boksu. A teraz w pełni to rozumiem. Zarabiam na tym niezłe pieniądze. A to, że dobrze zarabiam, oznacza dla mnie - jako kowala - że tak naprawdę nie muszę chodzić do pracy

Zawodnik z Bradford nie ukrywa, że widzi nieprzychylne wpisy. Zaznacza jednak, że nie przejmuje się nimi, a komentarze zwykle piszą osoby, które nie znają się na boksie.

Mogą pisać na mój temat absolutnie wszystko, nawet w sposób lekceważący, ale kiedy patrzę na takie wpisy, widzę tylko jedno: "Nie masz pojęcia o zawodowym boksie"

Jake Pollard mimo wielu niepowodzeń nie zamierza kończyć kariery. Przyznał, że zrobi to dopiero, gdy będzie groziło mu niebezpieczeństwo.

Będę walczył tak długo, jak długo będę w stanie to robić bez narażania się na niebezpieczeństwo