Niecały tydzień przed galą odbyła się ostatnia konferencja zapowiadająca galę FAME 32. Ze względu na ustawę dotyczącą patostreamingu, program odbył się na nowych zasadach - został on nagrany wcześniej, a każde wulgarne słowo zostało objęte cenzurą. Widzom zdecydowanie nie spodobał się taki format.

Ustawa o patostreamingu

Dokładnie 23 sierpnia 2026 roku weszła w życie ustawa dotycząca patostreamingu - od teraz prezentowanie patologii w Internecie jest zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności. Według nowych zasad przestępstwem jest publikowanie treści, które prezentują takie sytuacje, jak atak na dobra osobiste czy poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą.

Tłumaczenie, że dane sytuacje są ustawione i wyreżyserowane nie rozwiązuje sprawy. Na ten moment wszystkie programy promujące gale freak fightowe są mocno ograniczone, a organizacje muszą być naprawdę uważne.

Nadchodzi koniec freak fightów?

Federacja FAME przygotowała się na dzisiejszą konferencje wcześniej, nagrywając program na zapas. Widzom zdecydowanie nie spodobało się, że transmisja nie jest na żywo. Co więcej, każde przekleństwo zostało ocenzurowane, co również odebrało oryginalnego klimatu freak fightom.

Mimo że karta walk FAME 32 jest naprawdę ciekawa, posty organizacji są pełne komentarzy twierdzących, że koniec freaków jest bliski. Programy polegały na spontaniczności i miały byś nieprzewidywalne, w momencie, kiedy konferencja jest nagrywana wcześniej i montowana, traci to sens. Widzowie zastanawiają się, jak będzie wyglądała sobotnia gala - pozostało czekać na rozwój sytuacji.