W ostatnim czasie donosiliśmy o tym, że Tyson Fury zmierzy się z Mariuszem Wachem podczas walki transmitowanej przez Netflix. Teraz polski zawodnik postanowił odnieść się do tego starcia w szczerej wypowiedzi.
Wach szczerze o walce
Jak wiadomo, świat już obiegła informacja, że Tyson Fury zmierzy się z Mariuszem Wachem w walce, która ma swoim założeniu cel dobroczynny. Wiele osób było zszokowanych takim doborem zawodników, sugerując w pewnym sensie, że nie jest to zbyt trafione zestawienie.
Kanał Sportowy postanowił zapytać o to starcie samego Wacha, aby poznać jego opinię na ten temat. Mężczyzna przyznał, że:
No co, dwóch dziadków się zmierzy. (...) Potrzebowali dobrego, solidnego zawodnika. Wczoraj w Anglii odbyło się zebranie największych promotorów i podjęli taką, a nie inną decyzję. (...) Nie, nie, ja wiedziałem trochę wcześniej, ale nawet jak podpisałem kontrakt, to nie do końca w to wszystko wierzyłem. Decyzji też nie podjąłem od razu. Musiałem się zastanowić, ale ostatecznie powiedziałem „ch**, robimy to, co mi zależy”.
Jak widać, Wach naprawdę cieszy się z sytuacji, choć nie obyło się także bez zabawnych przytyków w stronę przyszłego rywala, co idealnie pokazują jego kolejne słowa:
Znam życie, znam boks. Zawsze jest jakieś grono zawodników, ale jeden nie trenuje, drugi się boi, innemu zdechnie kto czy pies i też nie zawalczy. Jak zadzwonili, to chwilę pomyślałem i się zgodziłem. (...) Ale przez to stracę teraz część swojego urlopu i jestem wkur***** na Fury’ego
Trzymamy zatem kciuki, by starcie zakończyło się świetnym wynikiem dla Mariusza.
Wyświetl ten post na Instagramie
