Andziaks ostatnio zdecydowanie nie ma łatwego czasu w Internecie, a wszystko za sprawą afery związanej z Wojciechem Kurowskim. Nazwisko jej ojczyma znalazło się w bazie osób poszukiwanych przez krakowski komisariat policji. Ze względu na ogromną ilość plotek i oskarżeń, Angelika postanowiła wydać oficjalne oświadczenie.

Ojczym Andziaks poszukiwany

Przeszłość ojczyma Andziaks, Wojciecha Kurowskiego, już od lat była uznawana w Internecie za podejrzaną. Kilka lat temu wybuchła głośna afera związana z jego działalnością - w 2024 roku do sądu wpłynął akt oskarżenia dotyczący działania na szkodę spółki Optima Development Poland oraz jej wierzycieli. Sprawa dotyczyła między innymi obligacji, w które zainwestowane ogromne pieniądze - inwestorzy nie odzyskali środków, a straty oszacowano na ponad 80 milionów złotych.

Proces ruszył dopiero na początku 2026 roku, a ojciec influencerki do tej pory nie przyznaje się do winy. Sprawa stała się jednak bardziej medialna w momencie, w którym nazwisko i zdjęcia Kurowskiego znalazły się w bazie osób poszukiwanych. Mężczyzna jest podejrzany o oszustwo z art. 286 § 1 k.k.

Oświadczenie Andziaks

Informacja tak bardzo poruszyła Internet, że komentarze pod publikacjami Andziaks były pełne zapytań o Kurowskiego. Influencerka postanowiła po czasie wydać oświadczenie - przyznała, że chce wierzyć w niewinność ojczyma, jednak nie zna prawdy. Nie obyło się również bez emocji i łez - widać, że temat jest dość wrażliwy dla Angeliki.

Co więcej, Andziaks wyparła zarzuty o rzekome ukrywanie i chronienie Wojtka. Podkreśliła, że promując jego działalności chciała jedynie go wesprzeć, a nie współuczestniczyć w rzekomych oszustwach, o których nic jej nie wiadomo. Postanowiła podzielić się także aktualną lokalizacją ojczyma - wiadomo, że aktualnie znajduje się on w Austrii. Jednak według Angeliki, organy ścigania i tak wiedzą, gdzie przebywa Kurowski.