Podczas ostatniej gali FAME doszło do mocnej wymiany zdań między Mareczkiem a Maciejem Turskim. Sytuacja dalej ciągnie się za zawodnikiem - miał on okazję tłumaczyć się już z tego parę razy.

Turski zaatakowany przez Mareczka

Ostatnia walka Bad Boy'a Jr zakończyła się na korzyść LeQu. Zawodnik naprawdę oburzył się po ogłoszeniu werdyktu, a negatywne emocje postanowił rozładować na Macieju Turskim. Zaczął rzucać do niego przekleństwami, grożąc mu, że go pobije.

Po czasie zrozumiał swój błąd i przyznał, że dziennikarz nie zasłużył na takie słowa. Przeprosił Turskiego i dodał, że nie powinien tak reagować, a wynikało to głównie ze zmęczenia i zdenerwowania po walce.

Mareczek ponownie zabrał głos

Jednak wspomniana sytuacja dalej ciągnie się za Mareczkiem. W trakcie najnowszego filmu na kanale FAME, Bad Boy Jr ponownie został poproszony o wyjaśnienie całej sytuacji. Zawodnik tym razem przyznał, że irytuje go prowokujący styl prowadzenia wywiadów, który Turski bardzo często praktykuje.

Sam Turski ma taki styl, po prostu mnie bardzo denerwuje taki styl dziennikarzy, którzy po prostu prowokują, którzy chcą w sposób psychologiczny zagrać. On, mówiąc do mnie "Mareczku", czyli umniejszając mi, chce mi po prostu umniejszyć, żeby pokazać tą wyższość. Nie powinienem aż tak zareagować, ale jak przez cztery dni jesteś prowokowany, jeszcze Turski ci działa na nerwy, bo od zawsze po prostu Turski był taką osobą, która działała mi na nerwy.  Jednak wolę przeprosić, bo po prostu taki jestem, bo nie czuję się z tym dobrze. A mówię, Turskiego nie tyle, że nie lubię, po prostu irytuje mnie jego postać i to, w jaki sposób się tak zachowuje, i tyle. Nie powinienem się tak zachować po walce i to jest jedna z niewielu rzeczy, za którą mogę przeprosić przy tej gali.