Gromda słynie z brutalnych pojedynków na gołe pięści, jednak mimo to federacja nie popiera niehonorowych walk ulicznych. Do takowej doszło niedawno we Wrocławiu - zawodnik organizacji razem z dwoma kolegami zaatakował na ulicy mężczyznę i bezradną kobietę. Nagranie szybko obiegło Internet.

Brutalne pobicie ukraińskiej pary we Wrocławiu

W niedzielę we Wrocławiu doszło do poważnej bójki, która rzekomo zaczęła się od sprzeczki o kolejkę do kasy. Poszkodowanymi okazała się młoda para pochodzenia Ukraińskiego, która została zaatakowana po wyjściu ze sklepu. Brat kobiety postanowił skomentować sprawę:

Dostała parę razy w twarz, ma rozdarte ucho, została uderzona paralizatorem, była cała zalana krwią, gdy dotarłem na miejsce. Maks ma podejrzenie na wstrząśnięcie mózgu, ma rozbitą twarz i głowę. (...) Zapewne chcecie wiedzieć dlaczego to się z nimi wydarzyło. A więc Anastazja zwróciła im uwagę w Żabce, bo wbili przed nimi w kolejkę bez pozwolenia, została zwyzywana od szmat itd. Gdy wyszli ze sklepu... to już widzicie na filmie.

Napastnicy mieli obrażać poszkodowanych z powodu ich narodowości. Następnie czekali przed sklepem na ich wyjście, po czym w trójkę zaatakowali mężczyznę i kobietę. Aktualnie znamy jedynie wiek dwóch sprawców - 27 i 45 lat.

Zawodnik Gromdy zatrzymany

Policji na ten moment udało się zatrzymać dwóch podejrzanych. Jednym z nich okazał się Cycu - zawodnik federacji, który miał okazję walczyć na 14. i 21. edycji Gromdy. Nie trzeba było długo czekać na wypowiedź Mariusza Grabowskiego. Mężczyzna przyznał, że potępiają takie zachowania i nie ma miejsca na takie osoby w jego organizacji.

My jako federacja potępiamy takie zachowania i na pewno temu nie przyklaskujemy. Jeśli kiedykolwiek ten zawodnik walczył na Gromdzie, to już nigdy więcej na Gromdzie nie zawalczy po takich brutalnych incydentach. My dajemy zawodnikom szansę, żeby wyszli na prostą i żeby im pomóc, dać drugą szansę w życiu, a nie po to, żeby na ulicach się bić.