Od dłuższego czasu internet żył wyprawą, w jaką udał się Jakub Patecki wraz z Pawbeatsem. W ostatnim czasie mężczyźni osiągali zamierzone cele, a nawet jeden ze zdobytych szczytów nazwali na cześć Roberta Lewandowskiego. Teraz pojawił się jednak problem.

Patecki zdradził, co się dzieje

Ostatnie górskie podboje Pawbeatsa i Pateca przyniosły całą masę emocji. Kilka dni temu udało im się zdobyć pierwszy dziewiczy szczyt na wysokości 5270 m n.p.m. Kolejną dziewiczą górę udało im się osiągnąć 3 dni później na wysokości 5349 m n.p.m. Nazwali ją RL9 na cześć Roberta Lewandowskiego.

Teraz mieli za zadanie wspiąć się na docelową górę, której do tej pory również nikt wcześniej nie zdobył. Patecki poinformował jednak o pewnych problemach na swoim InstaStories:

Niestety, nasz trzeci cel wydaje się być dla nas niemożliwy do zdobycia. Doszliśmy pod ścianę, sondowaliśmy górę dronem i dostrzegliśmy ślady po obrywach śnieżnych, skalnych, nawisy śnieżne, seraki i dużo depozytów. Przesłaliśmy zdjęcia kuluarów do Polski, gdzie zaprzyjaźnieni alpiniści i przewodnicy ivbv ocenili stan góry na bardzo trudny i ryzykowny. Aczkolwiek, będziemy mieli dla Was niespodziankę na odcinku, dlatego wyłączamy lokalizatory i z uśmiechem udajemy się na dalszą misję.

Oznacza to nic innego jak koniec dotychczasowej wyprawy tej dwójki. Udało im się zdobyć dwie góry, co oczywiście jest niemałym osiągnięciem. Pozostaje tylko wyczekiwać zapowiadanej niespodzianki.

 Reakcje internautów

Jak wiadomo, wiele osób w sieci intensywnie trzymało kciuki za osiągnięcia tej dwójki, ale i ich bezpieczeństwo. Nie da się ukryć, że komentarze, co do podjętej decyzji były różne ze względu na silne emocje towarzyszące komentującym w związku z tym przedsięwzięciem:

Lepiej rozsądnie się wycofać niż głupio zginąć
Czyli wleźli na jakieś pagórki, a prawdziwe wyzwanie odpuszczają.
No przykre to.. Ale niestety niektórych rzeczy nawet Patec nie przeskoczy