Niedawno w sieci wybuchła afera spowodowana faktem, że do Żabek weszła pizza Książula, co według wielu internautów kłóci się z jego wizerunkiem. On sam obiecywał, że nie będzie promował produktów związanych z jedzeniem. O co właściwie chodzi?
- Sprawdź, kiedy jest FAME MMA 33
Książulo odpowiada na krytykę
W ostatnim czasie na Książula spadła krytyka za to, że pizze sygnowane jego ksywką i twarzą pojawiły się w Żabce. Wiele osób zarzuciło mu sprzedanie się, mimo że nie miał wchodzić we współprace z produktami spożywczymi. Mężczyzna nagrał odcinek tłumaczący zaistniałą sytuację.
Wyjaśnił w nim, że to nie jest produkt Żabki, a jego własny, który zdecydował się dodać do sprzedaży właśnie w sieci tych sklepów:
To nie jest współpraca reklamowa z Żabką. To nie jest promocja Żabki - znaczy no mimochodem jest - ale to jest rzeczywiście mój produkt, do którego ja mam prawa, który ja po prostu zdecydowałem się puścić do Żabki. To nie jest reklama ich produktu, ich jedzenia. To jest mój produkt, po prostu.
Co ciekawe, YouTuber zaprosił 70 swoich fanów, by przedpremierowo spróbowali tej pizzy. Mieli oni podpisać umowę NDA, przez którą nikt nie zdradził, że pizza pojawi się sprzedaży. Wiele osób stwierdziło, że widzowie twórcy nie dadzą mu tak rzetelnej opinii, jak przypadkowe osoby spotkane na ulicy i nieznające jego twórczości.
Masa wyświetleń i komentarzy
Filmik Książula w ciągu kilkunastu godzin zdobył milion wyświetleń, co idealnie obrazuje, jak ten temat angażuje internautów. Po raz kolejny nie obyło się bez licznych opinii w postaci kilkunastu tysięcy komentarzy. Wśród nich znalazły się najbardziej lajkowane wypowiedzi tj.:
„Każdego da się kupić, wszystko zależy od ceny” - Janusz Tracz, „Plebania”
