Internauci z zapartym tchem śledzą konflikt, który odbywa się pomiędzy Jurasem a Mariuszem Grabowskim. Teraz jednak do akcji wkroczyło również FAME MMA, w którym szef Gromdy chciałby stoczyć pojedynek z włodarzem Fight Mode. Szpila została wbita.

FAME i Gromda łączą siły

Jak wiadomo, Grabowski - szef Gromdy - zgodził się na starcie z Jurasem, jednak nie na zasadach, które podał. Zamiast starcia na Fight Mode 3 za zawrotną kwotę miliona złotych, wolał mniejsze pieniądze i neutralny grunt w postaci walki na gali FAME MMA. Ten wybór nie spodobał się natomiast Łukaszowi.

Między mężczyznami wywiązała się dyskusja na platformie Twittter. Wszystko zaczęło się od komentarza FAME MMA dotyczącego walki między tą dwójką. Admin napisał, że temat z Mariuszem jest dogadany, warunki ustalone, a walka mogłaby być w styczniu. Zaprosili też Jurasa na podpisanie umowy.

Mężczyzna podkreślił jednak, że gardzi freakami i nie zamierza u nich walczyć. Admin FAME'owego profilu odpisał na to następująco zyskując uznanie Gromdy:

Tak? To przestańcie wydzwaniać do nas o zawodników i zostawcie w spokoju, tych którzy są na kontrakcie

FAME nie zwalnia a Juras odpuszcza

W dalszej części przepychanek słownych między rozmówcami Juras wyjaśnił, że dzwoni do menadżerów FAME'owych zawodników z pytaniem, czy ci są na kontrakcie. Tutaj jednak również pojawiła się riposta od FAME'u:

Juras rano: Gardzę freakami Juras wieczorem: Hejka, wiem, że jesteś z freaków, ale może u nas zawalczysz?

Na to nie uzyskali już odpowiedzi. Co ciekawe, jeden z fanów zarzucił Jurkowskiemu, że z jednej strony gardzi freakami, a później nakręca tego rodzaju akcje. O dziwo, mężczyzna przyznał użytkownikowi rację:

Teraz decyzja leży po stronie Grabowskiego - czy przystanie na starcie na Fight Mode 3?